

To nie scenariusz filmu – to wydarzyło się naprawdę na Dolnym Śląsku !
44-letni mężczyzna najpierw zażądał natychmiastowej wypłaty. Gdy usłyszał, że pieniądze dostanie zgodnie z umową – po zakończeniu pracy… wpadł w szał.
Wysłał do szefa SMS-a: „pozabijam was wszystkich”
Kilkanaście minut później pojawił się w firmie… z siekierą.
Zniszczył zaparkowany samochód
Ruszył na kolegę z pracy
Zamachnął się kilkukrotnie niebezpiecznym narzędziem
Tylko refleks i uniki zaatakowanego mężczyzny sprawiły, że nie doszło do tragedii.
Na miejsce błyskawicznie dotarli policjanci z Lubina. Napastnik został obezwładniony, a siekierę ukrył wcześniej… na dachu budynku gospodarczego.
Był pijany – miał 1,2 promila alkoholu.
44-latek z Legnicy usłyszał poważne zarzuty:
groźby karalne
uszkodzenie mienia
usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
Grozi mu nawet 20 lat więzienia. Sąd zdecydował już o 2-miesięcznym areszcie.
Jeden impuls, alkohol i agresja… wystarczyło, by o krok było od tragedii.
ŹRÓDŁO: KPP w Lubinie
