Zielone światło dla „Wilczej Góry”? Siedem lat temu, dnia 17.01.2019 roku Nadleśnictwo Wałbrzych wypowiedziało umowę najmu zawartą z Centrum Muzealno-Turystycznym „OLBRZYM” Sp. z o.o. Termin rozwiązania umowy nastąpił 30.09.2019 r. Najemca obiektu nie zgodził się z decyzją Nadleśnictwa i rozpoczęła się długoletnia batalia sądowa w efekcie, której Nadleśnictwo Wałbrzych otrzymało prawomocny nakaz eksmisji Najemcy z terenu Lasów Państwowych.


W grudniu 2025 roku przedstawiciel eksmitowanego zgłosił chęć zdania bezumownie zajmowanego terenu i wyznaczył datę jego przekazania na 31 stycznia 2025 roku. Wskazanego dnia przedstawiciele Nadleśnictwa Wałbrzych przybyli na teren Włodarza by dokonać komisyjnego odebrania terenu od bezumownie zajmującej go spółki, jednak nie mogli tego dokonać ponieważ eksmitowana spółka nie była gotowa do przekazania kluczy. Na terenie Włodarza nadal funkcjonował barak kasy biletowej ze sklepem z upominkami. Turyści kupowali bilety i zwiedzali sztolnie kompleksu RIESE na Włodarzu. Mimo tego dziwnego zachowania spółki, która nadal bezumownie korzysta z terenu Włodarza wydaje się, że już bardzo krótki czas dzieli Nadleśnictwo Wałbrzych od fizycznego przejęcia terenu LP.



Już w 2019 roku Nadleśnictwo Wałbrzych zaprezentowało projekt „Wilczej Góry”. Projekt może podzielić sukces Ośrodka Edukacji Historyczno-Przyrodniczej „Wilczy Szaniec” w Gierłoży na mazurach, gdy po odebraniu terenu byłej tajnej kwatery Hitlera z rąk prywatnego operatora, Nadleśnictwo Srokowo odnotowuje znaczne przychody. Obiekt jest popularną atrakcją turystyczną zarządzaną przez Lasy Państwowe i przynosi znaczące przychody z biletów, sięgające milionów złotych rocznie, generowane przez setki tysięcy odwiedzających. Bilety wstępu na rok 2026 kosztują:
- Normalny: 25 zł (poza sezonem) / 30 zł (w sezonie).
- Ulgowy: 20 zł (poza sezonem) / 25 zł (w sezonie).
Jak dowiadujemy się z danych finansowych publikowanych na BIP Lasów Państwowych, obiekt w Gierłoży odwiedza średnio 250 tysięcy turystów rocznie, co przy średniej cenie biletów na poziomie 25 złotych daje przychody rzędu 6.250.000,00zł! Przy niskich kosztach stałych zysk jest ogromny. Przypomnijmy, że tylko w roku 2018 przychód do kasy Nadleśnictwa wyniósł 3.5 miliona złotych! W porównaniu do 500 tysięcy jakie rocznie za dzierżawę płacił prywatny operator, różnica jest porażająca.


Prywatny operator na Włodarzu przez kilkanaście lat (od 2003 roku) płacił Nadleśnictwu Wałbrzych kwotę 10.000,00zł rocznie!!! Tak, nie milion, nie 100 tysięcy rocznie. 10 tysięcy złotych rocznie przez 17 lat. Pozostawimy tą skandaliczną kwestię bez komentarza.
Wreszcie po kilkunastu latach trwonienia majątku Lasów Państwowych nadarza się okazja, by również na Dolnym Śląsku powstała atrakcja turystyczna, popularnością dorównująca mazurskiemu „Wilczemu Szańcowi”. Czy Nadleśnictwo Wałbrzych i Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych we Wrocławiu podejmą to wyzwanie i uczynią „Wilczą Górę” godnym miejscem pamięci o europejskich standardach? Zobaczymy już niebawem.









LINKI DO POWIĄZANYCH MATERIAŁÓW WIDEO:

Byłem tam kilka razy. Nie miałem nigdy problemu z parkowaniem. Są toalety. Obiekt z zewnątrz zadbany, łącznie z edukacyjnymi wystawami, tablicami informacyjnymi itd itp., w środku zostało włożone dużo nakładu pracy, aby przygotować obiekt do zwiedzania. Mnóstwo energii, czasu i z pewnością także nie małe pieniądze zostały włożone na rozreklamowanie obiektu. W tego typu atrakcjach turystycznych najistotniejszą wiedzę przekazują przewodnicy zwiedzającym – tu także wysoko oceniam ich pracę. Skoro było dobrze dla turystów to w czym problem?
Odpowiedź jest prosta: kasa, kasa, kasa.
Ścieżki rowerowe? Szlaki do zwiedzania lasu? Podziwianie zieleni? To obiekt historyczny z kontekstem wojskowym a nie park zieleni, zamek czy punkt widokowy – turyści jadą tam nie dla zieleni i ruchu rowerowego.
W mojej ocenie ktoś zrobił z tego obiektu dochodowy biznes a obecnie chce się go przejąć, przebudować z zewnątrz, okrzyknąć „nową atrakcją” i czerpać już dla siebie zyski. Ja nie zamierzam tam już pojawiać się.
Ps. Parkingi szybko zbudują? Przecież tam są miejsca do parkowania, TvDami powinna zapytać czy wprowadzą opłaty za parkowanie 😉 i w jakiej wysokości. Przecież ich intencją będzie czerpanie na każdym kroku zysków. Taka polityka jest prowadzona choćby w Szczawnie Zdroju – w obrębie Parku Szwedzkiego praktycznie już wszędzie zmieniono miejsca parkingowe na płatne 7 dni/24h na dobę. Czy spowodowało to zwiększenie ruchu zmotoryzowanych? Jedno, dwa, cztery auta maksymalnie widuję w tych miejscach (wcześniej były pełne i ludzi zdecydowanie było więcej). Proszę zapytać dzierżawcę kawiarni „Pod Dębami” jaki mają ruch 😜 nigdy tam nikogo nie widzę w środku, obiekt wyremontowany mógł być dochodowy, gdyby ludzie mieli tam zachowane warunki do czasowego pobytu. Włodarze jednak woleli zrobić tam strefę płatnego parkowania i ludzi wywiało. Upsss. Tacy „mondży”.