Prezydent Lubina oczyszczony! Dowody sfabrykowane!

To, co miało wstrząsnąć opinią publiczną, rozsypało się jak domek z kart!

Prokuratura Rejonowa w Legnicy umorzyła śledztwo dotyczące domniemanych przestępstw Roberta Raczyńskiego, twórcy Bezpartyjnych Samorządowców, – po tym, jak kluczowe „dowody” okazały się SFABRYKOWANE.

Nagrania rozmów?

Stenogramy?

Materiały, które miały obciążać, według ustaleń śledczych nie były autentyczne. Analiza wykazała manipulacje, przeróbki i fałszerstwa, które podważyły całą konstrukcję oskarżeń. To właśnie na nich opierała się narracja o rzekomym przestępstwie.

Decyzja prokuratury jest jednoznaczna: brak wiarygodnych dowodów, brak podstaw do dalszego prowadzenia sprawy. Śledztwo zamknięte

Pytania jednak pozostają:
Kto i po co spreparował materiały? Kto chciał zniszczyć Bezpartyjnych Samorządowców?
Czy ktoś próbował zniszczyć czyjeś życie medialną bombą?
Jak łatwo w dobie cyfrowych narzędzi stworzyć „dowód”, który obiega sieć szybciej niż prawda?

Jedno jest pewne: oskarżenia okazały się oparte na fałszu, a sprawa – zamiast skandalu obyczajowego – stała się przestrogą przed medialnym linczem i ślepą wiarą w sensacyjne „rewelacje”. Prezydent Raczyński zapowiada procesy i rządzą wielomilionowych odszkodowań od mediów powielających nieprawdziwe informacje.

Przeczytajcie koniecznie uzasadnienie umorzenia!

Udostępnij, jeśli uważasz, że prawda – nawet mniej krzykliwa – zawsze powinna wygrywać z fejkiem.

To, co miało wstrząsnąć opinią publiczną, rozsypało się jak domek z kart. Prokuratura Rejonowa w Legnicy umorzyła śledztwo dotyczące domniemanej pedofilii Raczyńskiego – po tym, jak kluczowe „dowody” okazały się SFABRYKOWANE.

Prokuratura Okręgowa w Legnicy postanowieniem z dnia 12 lutego 2026 r. umorzyła śledztwo w sprawie zaistniałego w bliżej nieustalonym okresie, nie później niż do 24 marca 2023 r. i w bliżej nieustalonych miejscach na terenie województwa dolnośląskiego, doprowadzenia co najmniej 3 osób małoletnich poniżej lat 15 do obcowania płciowego, tj. o czyn z art. 200 § 1 k.k. – wobec stwierdzenia, że czynu nie popełniono.
Śledztwo w niniejszej sprawie wszczęto 18 kwietnia 2023 r. w Prokuraturze Okręgowej we Wrocławiu. W kwietniu 2025 r. decyzją Prokuratora Regionalnego we Wrocławiu śledztwo zostało przekazane do dalszego prowadzenia do Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Postępowanie zostało zainicjowane wiadomością przesłaną w dniu 24 marca 2023 r. na skrzynki mailowe Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Wydruki materiałów stanowiących załącznik do wiadomości mailowej wyglądem miały przypominać dokumenty pochodzące od służb. Zawierały one zapisy rzekomych rozmów pomiędzy Prezydentem Miasta Lubina i Naczelnikiem Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Lubinie. W późniejszym okresie do śledztwa dołączono dalsze tzw. stenogramy rozmów z innego postępowania.
Z zapisów wynikało, że ww. mężczyźni rozmawiali o spotkaniach, na których mogły być dzieci, o weekendzie majowym, na którym mieli być dwaj chłopcy i dziewczynka, a także o spotkaniu, na którym mogło dojść do obcowania płciowego z osobą poniżej 15-go roku życia.
Mając na uwadze powagę przestępstw, które były przedmiotem tzw. stenogramów, okoliczności te poddano weryfikacji. W toku postępowania uzyskano od ustalonych operatorów telekomunikacyjnych i operatorów poczty elektronicznej stosowne dane. Sprawdzono okoliczności dotyczące ujawnionych danych osobowych i zdarzeń będących przedmiotem nadesłanych zapisów. Skonfrontowano je z ustaleniami poczynionymi za pomocą sieci Internet, jak też danymi z dostępnych systemów informatycznych i stosownych baz danych. Zabezpieczono zapisy ze wszystkich użytkowanych komunikatorów i wiadomości sms z telefonu jednego z rzekomych rozmówców. Przesłuchano licznych świadków.
W zakresie ustalenia autentyczności i pochodzenia tzw. stenogramów ustalono, że nie pochodzą one z postępowań prowadzonych przez jakiekolwiek służby. Uzyskano też analizę kryminalną oraz opinię biegłego z zakresu informatyki śledczej.
Skrupulatnie przeprowadzone czynności dowodowe doprowadziły do ustalenia, że tzw. stenogramy zostały sfałszowane.
Mimo takiego podejrzenia, od początku śledztwa podejmowano działania mające na celu zidentyfikowanie ewentualnych małoletnich pokrzywdzonych.
Wykonane liczne czynności procesowe nie doprowadziły do ustalenia osoby małoletniego wskazywanego w rzekomych rozmowach z imienia i nazwiska, ani do ujawnienia żadnych innych małoletnich osób, które mogłyby być pokrzywdzone przez rzekomych rozmówców występujących w tzw. stenogramach. W systemie informatycznym Policji nie odnotowano postępowań, w których – w kontekście realizacji znamion przestępstw seksualnych na szkodę osób małoletnich – miałyby pojawiać się nazwiska rzekomych rozmówców. Żadna z osób przesłuchanych w charakterze świadka nie miała informacji o tym, aby opisywane w tzw. stenogramach zdarzenia miały miejsce w rzeczywistości. Nikt też – pomimo istnienia w przestrzeni medialnej informacji na temat przedmiotu postępowania – nie złożył zawiadomienia o przestępstwie na szkodę małoletniego.
Ponad wszelką wątpliwość ustalono też, iż stenogramy nie są zapisem autentycznych rozmów pomiędzy osobami, które zostały w nich wymienione.
Ze sporządzonej analizy tematów poruszanych w rzekomych rozmowach osób opisanych jako „RR” i „AP” z danymi zamieszczonymi w Internecie, bilingami numerów telefonów użytkowanych przez Prezydenta Miasta Lubina i Naczelnikiem Wydziału Oświaty wynika, że pojawiające się w tzw. stenogramach informacje dotyczące określonych ludzi, polityki, czy branży odpadowej są ogólnodostępne i dotyczą zdarzeń opisywanych w mediach, nie zaś takich, o których wiedzę mogłyby posiadać tylko osoby pełniące ww. funkcje. Informacje o komentowanych przez rzekomych rozmówców faktach z pewnością mogły zostać pozyskane w drodze przeszukania publicznie dostępnych, jawnych źródeł (tzw. OSINT).
Za brakiem autentyczności tzw. stenogramów przemawiają również pojawiające się w nich błędy co do dat określonych wydarzeń, jak też co do ich miejsc.
Najbardziej jaskrawym przykładem błędu dotyczącego miejsca jest pojawiająca się w rozmowie z dnia 20 stycznia 2021 r. informacja dotycząca budynku o nazwie „Rusałka” przy ul. Zamojskiej w Lubinie i przedłożonego projektu jego przebudowy w urzędzie, co miało stanowić dla rozmówców „dobry temat do zrobienia”, a sam projekt miał czekać „na odpowiednim biurku”. Jak jednak ustalono, ani budynek o takiej nazwie, ani ulica nigdy w Lubinie nie istniały. Ulica „Zamojska” i lokal o nazwie „Rusałka” znajdują się natomiast w oddalonym o ponad 600 km Lublinie. Nie przyjęto zatem za wiarygodne, aby o inwestycji architektonicznej w Lublinie i czerpaniu z tego bliżej nieokreślonych korzyści dla siebie mieli rozmawiać lokalni lubińscy urzędnicy. Lubinianie nigdy nie popełniliby takiego błędu.
Przykładem błędu co do daty jest natomiast rzekoma rozmowa z dnia 9 września 2021 r., podczas której niewłaściwie oznaczono dzień tygodnia – jako piątek, gdy w rzeczywistości był to czwartek.
Natomiast w tzw. stenogramie datowanym na 28 kwietnia 2021 r. obaj urzędnicy mieli rozmawiać o wypadku przy ul. Sokolej w Lubinie, w wyniku którego ranne zostało 5-letnie dziecko. Z treści rzekomej rozmowy wynika, że zdarzenie miało mieć miejsce w tym dniu, tymczasem z poczynionych ustaleń wynika, że wypadek faktycznie był dzień wcześniej, a jedynie publikacja medialna na jego temat pojawiła się w dacie rzekomej rozmowy.
Analiza treści wszystkich „pakietów” tzw. stenogramów dołączonych do akt wykazała, że pojawiają się w nich aż trzy wersje rozmowy z dnia 13 września 2021 r., oraz dwie wersje rozmowy z dnia 21 września 2021 r.
Ustalono też, że spotkania, o których rzekomi rozmówcy mówią (czas i miejsce) nie znajdują odzwierciedlenia w logowaniach ich telefonów.
Wątpliwości co do autentyczności nasunął też sposób wypowiedzi rzekomych rozmówców, długość rozmów i ich częstotliwość. Wynika z nich, że ich rzekomi uczestnicy komunikowali się ze sobą przez całe dnie, nie zajmując się w tym czasie innymi sprawami. Tymczasem obaj urzędnicy pracowali w tym samym budynku. Nielogiczne jest zatem, aby podejrzewając ewentualność podsłuchu oraz mając możliwość bezpośredniego kontaktu i rozmowy w cztery oczy, komunikowali się ze sobą wyłącznie za pośrednictwem telefonu, zostawiając przy tym namacalny ślad prowadzonych rozmów, w których zasadniczo poruszano tematy mające zdecydowanie negatywny wydźwięk. W rzekomych rozmowach zawartych w tzw. stenogramach praktycznie nie pojawiają się tematy dotyczące zwykłych spraw mieszkańców Lubina, czy też takich, które byłyby zgodne z prawem.
Nadto w korespondencji sms, Messenger, WhatsApp, czy Signal pomiędzy oboma urzędnikami od 2019 r. – zabezpieczonej z telefonu jednego z nich – nie ujawniono ani jednej rozmowy bądź jej fragmentu, która znalazłaby się w stenogramach będących podstawą wszczęcia niniejszego śledztwa.
Co znamienne, w wiadomościach zabezpieczonych z telefonu jednego z urzędników, przekazanego w toku śledztwa, znajdują się elementy charakterystyczne dla tzw. „czatów”, wskazujące na komunikację użytkową, tj. linki do stron internetowych, zdjęcia, krótkie wiadomości. Elementy takie w ogóle nie pojawiają się w tzw. stenogramach będących przedmiotem niniejszego postępowania.
Stwierdzono również, że w tzw. stenogramach rzekomych rozmów osób oznaczonych jako „AP” i „RR” brak jest oznaczeń czasu rozmowy. Nadto ich forma nie odpowiada żadnemu znanemu schematowi eksportu danych, co podważa ich wiarygodność, jako autentycznego eksportu z komunikatora.
W kontekście wniosków z analizy kryminalnej oceniono również treść opinii głównej i uzupełniającej biegłego z zakresu informatyki śledczej, z których wynika, iż tzw. stenogramy nie zostały wytworzone przy pomocy sztucznej inteligencji, lecz są to dialogi stworzone przez człowieka.
Podzielono stanowisko zaprezentowane w analizie kryminalnej, że tzw. stenogramy zostały wytworzone przez osobę lub grupę osób, które w jakimś stopniu znały rozmówców i miały wiedzę o wydarzeniach lokalnych, a także posiadały orientację w świecie polityki.
Biegły z zakresu informatyki w opinii uzupełniającej podał, że posługując się w opinii głównej nazwiskami rozmówców jako autorów wypowiadanych treści, nie miał na myśli osób fizycznych, tj. Prezydenta Miasta Lubina i Naczelnika Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Lubinie, lecz jedynie profile językowe rozmówców oznaczone takimi etykietami w badanych tzw. stenogramach. Są to w ocenie biegłego tylko stwierdzenia nazewnicze, a nie wskazania dotyczące osób fizycznych. Biegły zaznaczył, że jego opinia zasadnicza jest opinią stylometryczną, opartą na statystyce, a charakter zawartych w niej wniosków jest probabilistyczny. Sama opinia powinna być interpretowana w kontekście pozostałego materiału dowodowego i nie może być odczytywana w oderwaniu od niego.
Opinia nie rozstrzyga zatem autorstwa osobowego tzw. stenogramów, a pozwala jedynie na przyjęcie, że nie wykazują one cech, które świadczyłyby o ich wygenerowaniu przez sztuczną inteligencję.
W związku z powyższym stwierdzono, że przeprowadzone śledztwo nie pozwoliło na potwierdzenie autentyczności stenogramów jako zapisów prawdziwych rozmów. Zgromadzone dowody przemawiają za uznaniem, że nie są to prawdziwe rozmowy, lecz dialogi, które zostały wytworzone przez człowieka/ludzi w określonym celu. Wątek ten jest przedmiotem nadal trwającego w legnickiej prokuraturze innego postępowania.
Reasumując – prokurator ocenił, iż przeprowadzone śledztwo nie dostarczyło jakichkolwiek dowodów potwierdzających zachowania przestępne, które miałyby być podejmowane przez wskazane w zawiadomieniu osoby przeciwko wolności seksualnej, w tym zwłaszcza wolności seksualnej osób małoletnich.
Nie stwierdzono zatem żadnych podstaw faktycznych i prawnych do stwierdzenia, że opisywane w sfałszowanych tzw. stenogramach zdarzenia związane z kontaktami seksualnymi z małoletnimi w ogóle zaistniały w obiektywnej rzeczywistości.
Mając powyższe na uwadze śledztwo w niniejszej sprawie – o przestępstwo zakwalifikowane z art. 200 § 1 k.k. – umorzono wobec stwierdzenia, że czynu nie popełniono.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *