
Wielkie oburzenie w szeregach radnych Klubu Platformy Obywatelskiej w Radzie Powiatu Wałbrzyskiego wywołały ostatnie wydarzenia w trakcie sesji Rady Powiatu, która odbyła się w dniu 17.11.2016r. Otóż prawdziwe wzburzenie radnych Klubu PO, a w szczególności Kamila Orpla oraz Jarosława Buzarewicza, wzbudził fakt powołania dwóch nieetatowych członków zarządu Powiatu, w osobach Doroty Piotrzkowskiej oraz Stanisława Janora. Radny Kamil Orpel zarzucał wicestaroście Kwiatkowskiemu, że ważniejsze niż jakość zarządzania Powiatem i jego rozwój jest dla niego poszerzanie Zarządu o kolejnych członków, które to służyć ma jedynie zapewnieniu bezpieczeństwa trwania koalicji w Powiecie. Kamil Orpel wygłaszał wraz z radnym Buzarewiczem tyrady na temat bezsensowności takiego rozwiązania dla funkcjonowania Powiatu, sugerując że to tylko i wyłącznie decyzje polityczne szkodzące Powiatowi.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież rolą opozycji jest kontrola władzy i krytykowanie niewłaściwych rozwiązań, gdyby nie fakt, że ci sami radni PO, tymi samymi rękoma, którymi dzisiaj głosowali przeciw poszerzeniu Zarządu Powiatu, jeszcze kilka miesięcy temu niemalże podpisali się pod takim właśnie rozwiązaniem.
Redakcja TV DAMI i portalu DAMINFO, weszła w posiadanie dokumentu (dokument załączony w galerii), który jest projektem porozumienia koalicyjnego między Klubem PSL a Klubem PO. Szczególnie kuriozalne w dzisiejszej sytuacji świętego oburzenia radnych Klubu PO, są zapisy §3 pkt. 3, owego porozumienia, które jednoznacznie opisują utworzenie 5-cio osobowego Zarządu Powiatu. W świetle zapisów wynegocjowanego między PSL a PO porozumienia, trudno jest uwierzyć, iż dzisiejszy opór radnych Orpla, Buzarewicza i innych z Klubu PO, wypływa ze szczerej intencji ochrony dobra Powiatu. Można by zadać pytanie czy oburzenie to nie jest podyktowane wyłącznie tym, że to nie radni Klubu PO, weszli w skład nowego Zarządu.
To niestety nie jedyny przykład na dość tendencyjne zachowanie radnego Kamila Orpla i jego kolegów z Klubu PO. Radni z PO nie mieli najmniejszego oporu aby zwołać niedawno nadzwyczajną sesję Rady Powiatu w sprawie wstrzymania robót na drodze w Sokołowsku, ze względu na obiekcje Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Po krótkiej przerwie budowa ruszyła. Natomiast w sprawie samowoli budowlanej przy budowie hali spacerowej z oranżerią w Jedlinie-Zdroju, a nawet obecnie gdy w Jedlinie-Zdroju, przy drodze wojewódzkiej nr 381, odbywa się bez jakichkolwiek pozwoleń, budowa ciągu pieszo-rowerowego, radni Klubu PO nie podnoszą takiego larum. Nie zwołują nadzwyczajnych sesji Rady Powiatu. Czyżby dlatego, że praworządność i dobro Powiatu jest w tych przypadkach dla radnych Klubu PO mniej ważne, ponieważ włodarzem Jedliny-Zdrój jest Leszek Orpel?
Potępiając wszystko w czambuł, można dość często wpaść w zastawioną przez siebie pułapkę. Sławny dowódca i uznany strateg Napoleon Bonaparte powiedział kiedyś:
W polityce głupota nie stanowi przeszkody.
