
Do paradoksalnej sytuacji doszło, w jakby nie było wiejskiej, gminie Głuszyca, gdzie burmistrz podjął decyzję o ustawieniu znaków zakazu wjazdu dla ciągników na wszystkich wjazdach do jednego gospodarstwa.


Do paradoksalnej sytuacji doszło, w jakby nie było wiejskiej, gminie Głuszyca, gdzie burmistrz podjął decyzję o ustawieniu znaków zakazu wjazdu dla ciągników na wszystkich wjazdach do jednego gospodarstwa.