Z końcem sierpnia świdniczanin, Henryk Kosiorowski złożył w Urzędzie Miejskim wniosek z w sprawie organizacji referendum o odwołanie Straży Miejskiej. Do wniosku dołączonych było ponad 5 tysięcy podpisów świdniczan, które Kosiorowski przez cały sierpień zbierał. We wtorek odbyło się posiedzenie komisji opiniującej wniosek. – Komisja stwierdziła, że wniosek spełnia wymogi formalne lecz musi być przekazany do Wydziału Spraw Obywatelskich celem weryfikacji – mówi Henryk Kosiorowski. – Czyli innymi słowy służby prezydenckie będą robiły wszystko, by wniosek zablokować. Poza tym takie działanie jest niezgodne z zapisami ustawy i ja sprawy nie popuszczę – dodaje wnioskodawca i już zapowiada, że jeśli faktycznie wniosek do wydziału UM trafi on osobiście złoży w prokuraturze zawiadomienie o łamaniu prawa. Komisja tłumaczy jednak, że nie ma innej możliwości by zweryfikować autentyczność podpisów. – Nie zgadzam się. Sposobów jest wiele ale jednym z nich z pewnością nie jest łamanie prawa – kończy Kosiorowski.
