Mieszkańcy są zaniepokojeni. – To mogło skończyć się tragicznie. Wczoraj kiedy dzieci wracały ze szkoły do domu na miejscowość spadły z ogromną siłą kamienie. Upadły one w pobliżu domów i na placu zabaw gdzie zwykle bawią się dzieci! Mieszkańcy powiadomili wszystkie możliwe urzędy ale niestety ani Gmina Marcinowice ani Policja nie jest w stanie nam pomóc! Mieszkańcy wsi obawiają się o życie swoich dzieci które bawią się nawet koło swoich domów. Mieliśmy tylko tyle szczęścia że kamienie nie trafiły w nikogo! Ale to do czasu ponieważ kopalnia strzela kilka razy w tygodniu – czytamy w nadesłanym do naszej redakcji liście.
– W tej chwili nie prowadzimy żadnego postępowania przeciwko tej kopalni. Jeśli natomiast faktycznie doszło do takiego zdarzenia to mieszkańcy powinni zgłosić sprawę na dyżurkę. Wówczas na miejsce wysłany zostanie patrol i cała procedura dotycząca narażenia na utratę zdrowia lub życia zostanie wszczęta – mówi rzecznik KPP Grzegorz Oleśkiewicz.
O komentarz poprosiliśmy prezesa kopalni. – Urabianie skały granitowej za pomocą wybuchów jest standardowym działaniem. Istnieje tzw. strefa bezpieczeństwa, która wynosi 200 metrów od granicy kopalni. Przed wydobyciem uruchamiane są sygnały dźwiękowe, które ostrzegają mieszkańców, że zaczynamy pracę i należy wtedy zachować ostrożność. Wczoraj rozrzut nastąpił powyżej tej granicy, niestety nie wiemy dlaczego. Zdajemy sobie sprawę, że stworzyło to duże niebezpieczeństwo dla ludzi mieszkających we wsi i ich mienia. Powołaliśmy natychmiast komisję ds. zagrożeń. Była także przeprowadzona kontrola przez Okręgowy Zarząd Górniczy. Do czasu wydania ekspertyzy, prace na tym wyrobisku są wstrzymane. Trudno powiedzieć co było przyczyną tego niefortunnego zdarzenia. Czy zawinił człowiek, czy materiał wybuchowy a może górootwór był zbyt płytki- to zostanie wyjaśnione. Na pewno wystąpiło wczoraj zagrożenie dla ludzi – mówi Stanisław Zieliński, dyrektor Kopalni Chwałków.
