Każda passa kiedyś się kończy

Po 12 wygranych przyszedł czas na pierwszą porażkę. Pogromcą piłkarzy ze Szczawna-Zdroju okazał się Włókniarz Głuszyca – czwarta drużyna tegorocznych rozgrywek. Wynik 3:2 wskazuje na wyrównany przebieg spotkania. Co prawda, prowadzenie było przez cały czas po stronie gospodarzy (1:0, 2:0, 2:1,3:1, 3:2), ale podopieczni Wiesława Walczaka ambitnie dążyli do zmiany wyniku. Niestety na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu. Pewnym usprawiedliwieniem dla „mineralnych” jest fakt, że już w 6. minucie pierwszej połowy z kontuzją opuścił boisko Tomasz Lewandowski, dotychczas podstawowy gracz MKS-u. Przyznać też trzeba, że w ostatnich kilku meczach zawodnikom z uzdrowiska wygrywanie przychodziło z coraz większym trudem, nawet okazałe 5:2 z Venus Nowice z przedostatniej kolejki przyszło po zaciętym i wyrównanym meczu.
Przegrana nie zmieniła miejsca MKS-u w tabeli klasy A. Nadal jest liderem z 36 punktami. Wiceliderem jest Iskra Witków Śląski (29 punktów), potem Czarni Wałbrzych i Włókniarz Głuszyca po 25.

Włókniarz Głuszyca – MKS Szczawno-Zdrój 3:2 (1:0)
Bramki: Mateusz Kałwak – 2, Łukasz Kalka – 1 (Włókniarz), Damian Parzych i Błażej Gromniak (MKS).

MKS: Mariusz Gratkowski, Mariusz Antas (Marcin Stępień), Błażej Gromniak, Maciej Iwicki, Patryk Szkudlarek (Damian Parzych), Bartłomiej Borkowski, Tomasz Szyszka, Tomasz Lewandowski (Rafał Stanuszek), Damian Olejnik (Mateusz Korulczyk), Mariusz Kula, Tomasz Czechura. Trener: Wiesław Walczak.

red.
fot. red. (archiwum)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *