ŚWIDNICA. Śledczy sprawdzą, czy karetka pogotowia nie przyjechała do niemowlęcia, które zmarło w Świdnicy, zbyt późno.
8-miesięczne dziecko zmarło po południu 26 lipca. Sprawą zainteresował się prokurator. Policja od razu informowała, że niemowlę cierpiało na poważną wadę serca. Jednak ze względu na okoliczności prokurator wszczął śledztwo. Dziś rano 28 lipca wykonano sekcję zwłok dziecka. Potwierdziła ona występowanie schorzenia. – Dziecko zmarło z powodu niewydolności oddechowo-krążeniowej – mówi prokurator rejonowy Świdnicy Marek Rusin, – Spowodowana ona była rozległymi zmianami chorobowymi serca i płuc.
Teraz materiały z sekcji zostaną poddane ocenie biegłych. Przy okazji prokurator sprawdzi także, czy wezwana do dziecka karetka nie przyjechała z pomocą zbyt późno. – Będziemy badali ten wątek sprawy – mówi Marek Rusin. – Ponieważ pojawiły się takie wątpliwości. Sprawdzimy też, czy ten czas przyjazd karetki miałby znaczenie w całej sytuacji.
O rozwoju śledztwa będziemy na bieżąco informowali.
