Niedzielny mecz pomiędzy MKS Szczawno-Zdrój i Herbapolem Stanowice był testem dla obydwu rywali. Dla gospodarzy – czy potrafią się w pełni skoncentrować w pojedynku z beniaminkiem, dla gości – czy są w stanie powalczyć o punkty z dużo bardziej doświadczonym rywalem.
Wynik spotkania otworzył już w 2. minucie Damian Olejnik. Zaskoczeni takim obrotem sprawy goście próbowali się „odgryźć”, ale byli nieskuteczni pod bramką Mariusza Gratkowskiego. Ich zapędy ochłodził w 30. minucie Damian Parzych. Wynikiem 2:0 dla MKS-u zakończyła się pierwsza połowa.
Po przerwie miejscowi zdominowali wydarzenia na boisku, dokładając jeszcze 4 gole. Na listę strzelców wpisali się: trzykrotnie Tomasz Czechura oraz Mariusz Kula. Wynik mógł być wyższy, ale kilka razy dobrze bronił bramkarz Herbapolu lub nasi nie potrafili skierować piłki do bramki.
Po tej wygranej MKS nadal samodzielnie lideruje w tabeli z 18 punktami. Za tydzień podopiecznych Wiesława Walczaka czeka wyjazd do Witkowa Śląskiego na mecz z Iskrą. Będzie to kolejny, po pojedynku z Granitem (7:1), mecz na szczycie tabeli. Oby z podobnym skutkiem.
MKS Szczawno-Zdrój – Herbapol Stanowice 6:0 (2:0)
Bramki: Czechura – 3, Kula, Olejnik i Parzych.
MKS: Mariusz Gratkowski, Damian Parzych, Wojciech Pyda, Błażej Gromniak, Patryk Szkudlarek, Tomasz Lewandowski, Tomasz Szyszka, Mateusz Korulczyk (Łukasz Ślawski), Damian Olejnik (Robert Koźlak), Tomasz Czechura, Mariusz Kula (Maciej Iwicki). Trener: Wiesław Walczak.
red.
fot. red.
