Mogło dojść do tragedii

Dzisiaj około godziny 10:00 rano na Komendę Policji w Świdnicy wpłynęło powiadomienie o zawaleniu się części drewnianej klatki schodowej w budynku przy ulicy Sikorskiego w Świdnicy. Przybyli na miejsce policjanci oraz strażacy wezwali inspektorów nadzoru budowlanego. Jak się okazało zaniedbany budynek stanowi ogromne niebezpieczeństwo dla swoich mieszkańców.

Zawalił się stary drewniany strop na półpiętrze kamienicy, tym samym powodując zapadnięcie się części schodów – informuje rzecznik KPP w Świdnicy Magdalena Ząbek – Budynek opuścić musiało jego sześciu mieszkańców.

Straż pożarna ewakuowała z budynku starszą panią, która nie mogła wyjść z mieszkania o własnych siłach. Pozostali mieszkańcy opuścili lokum jeszcze przed przybyciem funkcjonariuszy. Sprawdzający stan schodów inspektorzy nadzoru budowlanego zarządzili tymczasowy zakaz wstępu do budynku, gdyż zawalony strop wywołał spore pęknięcia sufitu i ścian, a tym samym stanowi zagrożenie ponownego zawalenia.

Jak informują pracownicy Miejskiego Zarządu Nieruchomościami, będącego zarządcą budynku: robiony miesiąc temu przegląd kamienicy jednoznacznie wskazywał na potrzebę natychmiastowego remontu tamtejszej klatki schodowej. Zarządca rozpoczął proces zbierania niezbędnej dokumentacji i wyłonienia wykonawcy zadania. Przetarg na wykonanie remontu może trwać nawet do pół roku, a wymagający natychmiastowej konserwacji strop nie został w żaden sposób zabezpieczony i ulegał dalszemu zniszczeniu, stanowiąc ogromne zagrożenie dla wszystkich przebywających w budynku osób.

Nie trzeba być też specjalistą czy inspektorem budowlanym, by zauważyć, że wnętrze kamienicy jest mocno zaniedbane. Z sufitu sypie się tynk, a ściany pokryte są grzybem. Z relacji zebranych pod wejściem lokatorów wynika, że w budynku od lat nie były przeprowadzane nawet najmniejsze prace konserwatorskie.

Mieszkańcy obwiniają o stan rzeczy zarządcę, który zbyt długo zwlekał z remontem klatki, co mogło doprowadzić do prawdziwej tragedii. Na szczęście w chwili zawalenia na schodach nie znajdował się żaden z lokatorów. Miejski Zarząd Nieruchomościami zapewnia zaś, że rozpocznie prace remontowe „jak najszybciej się da”. Tym samym mieszkańcy kamienicy wciąż nie mogą czuć się bezpiecznie w swoich własnych mieszkaniach.  

/JN/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *