Nie zabieraj dzieci z lasu.

Spacerujesz sobie lasem i nagle widzisz malutką sarnę (koźlaka)Jest taka słodka, ale jednocześnie samotna, opuszczona, bezbronna i biedna, a do tego na pewno jest jej zimno….Na pewno!….więc postanawiasz ją zabrać, żeby jej pomóc…Nie! Tym właśnie prawdopodobnie zrobiłeś jej wielką krzywdę.
Małe koźlaki (jak na zdjęciu) wcale nie są opuszczone. Zaraz po narodzinach zostają w jednym miejscu przez ok. 2 tygodnie, a ich matka żeruje w pobliżu, co jakiś czas przychodząc i je karmiąc. Jest to ich naturalne zachowanie. W ten sposób młode spędza cały dzień w bezpiecznym ukryciu i nie jest tak narażone na ataki drapieżników, jak podczas żerowania. To, że nie ucieka również jest normalnym zachowaniem – koźlak ma zakodowane, że czeka na matkę, i tylko na matkę, nic innego go stamtąd nie ruszy.
Jeżeli zobaczysz taki obrazek w lesie, to chwilę (krótką!) się pozachwycaj i idź dalej własną drogą.
Nie ma co stresować malucha. Absolutnie nie można go też dotykać, czy próbować karmić!

Ten przykład podany na sarnie odnosi się również do wielu innych gatunków zwierząt, jak np. zajęcy, lisów, czy ptaków. Choć powody opuszczenia młodych, lub ich określonego zachowania mogą być różne, zawsze mają jedną wspólną cechę – mają jakiś powód Nie ingerujmy więc w to. Co innego kiedy spotkamy ranne zwierzę. Wtedy najlepiej powiadomić miejscowego leśniczego, lub kiedy jest to na terenie parku miejskiego, czy ogródków działkowych ( co się ostatnio coraz częściej zdarza) – gminę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *