Państwo w Kłodzku nie działa?

Czy państwo w Kłodzku zadziałało? Twarde pytania do burmistrza po aferze pedofilskiej i śmierci 3‑letniej Hani.

👉Przez lata instytucje w Kłodzku miały mieć kontakt z rodziną, w której – według ustaleń prokuratury – dochodziło do dramatu dzieci. W tej samej gminie wcześniej zmarła 3‑letnia Hania, mimo że sygnały o przemocy miały trafiać do służb. Dziś pytanie brzmi nie tylko „kto zawinił”, ale czy system w Kłodzku w ogóle działa – i czy ktokolwiek poniósł za to realną odpowiedzialność.

👉Publiczne pytania do burmistrza Kłodzka. Pytamy tą drogą ponieważ burmistrz Michał Piszko w natłoku obowiązków nie znalazł czasu na spotkanie z nami. Odmawiając stwierdził, że w tej sprawie powiedziano już wszystko i nie pojawiły się w niej żadne nowe informacje. Czyżby?
Do dzisiaj nie odpowiedział na nasze pytania zadane drogą elektroniczną.

⭕️1. Przez 11 lat – według prokuratury – dorośli mieli wiedzieć o krzywdzie dziecka i nie reagować. Jak konkretnie w tym czasie działał Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej i inne jednostki miasta wobec rodziny Kamili L.? Domagamy się jasnej listy interwencji: dat, wizyt, wywiadów środowiskowych, spotkań zespołów i wszystkich innych czynności, jakie podjęto – albo zaniechano – wobec tej rodziny.

⭕️2. Szkoły i przedszkola to miejsca, w których przemoc wobec dzieci często widać jako pierwsza. Czy którakolwiek placówka w Kłodzku zgłaszała policji, prokuraturze lub sądowi rodzinnemu jakiekolwiek podejrzenia dotyczące dzieci z tej rodziny? Jeśli tak – kiedy, do kogo i w jakiej formie trafiły te sygnały? Jeśli nie – dlaczego system, który miał chronić małoletnich, milczał przez lata?

⭕️3. Kiedy miasto oficjalnie dowiedziało się, że wobec Przemysława L. i Kamili L. toczy się postępowanie karne? Prosimy o wskazanie dat, pism i decyzji, które trafiły do urzędu i jego jednostek. Jakie realne działania ochronne wobec dzieci zostały wtedy podjęte – i czy były to działania natychmiastowe, czy tylko „papierowe” ruchy, które dobrze wyglądają w dokumentach, ale niewiele zmieniają w życiu dziecka?

⭕️4. Na jakiej podstawie prawnej dzieci trafiły pod opiekę dziadków lub innych opiekunów i jakie wsparcie otrzymały od miasta? Chodzi o konkrety: pomoc psychologiczną, wsparcie pedagogiczne, asystenta rodziny, świadczenia, programy pomocowe. Czy miasto potraktowało te dzieci jak ofiary przemocy, którym trzeba aktywnie pomagać, czy jak „problem”, który udało się po cichu przerzucić na rodzinę?

⭕️5. Po śmierci 3‑letniej Hani z Kłodzka słyszeliśmy zapewnienia, że „wyciągnięto wnioski” i „system zostanie naprawiony”. Jakie dokładnie audyty, kontrole i wewnętrzne przeglądy działań OPS, szkół, przedszkoli i innych jednostek przeprowadzono w tej sprawie oraz po niej? Czy powstały konkretne raporty z nazwiskami, rekomendacjami i wskazaniem błędów, czy skończyło się na ogólnikowych formułkach bez konsekwencji?

⭕️6. Jakie nowe procedury i standardy współpracy OPS, szkół, przedszkoli i kuratorów sądowych wprowadzono w Kłodzku po 2021 roku – po tragedii Hani i po ujawnieniu kolejnej sprawy dotyczącej dzieci? Czy istnieją dziś jasne, spisane i obowiązujące w praktyce zasady reagowania na sygnały przemocy wobec małoletnich, czy nadal funkcjonują one głównie w deklaracjach i prezentacjach?

⭕️7. Ile konkretnie szkoleń z rozpoznawania przemocy wobec dzieci i obowiązku zgłaszania jej organom ścigania zorganizowano dla pracowników OPS, szkół i przedszkoli w latach 2012–2024? Prosimy o twarde dane: daty, liczbę szkoleń, liczbę przeszkolonych osób oraz nazwy podmiotów prowadzących. Czy w Kłodzku faktycznie przygotowuje się ludzi pierwszej linii do reagowania na krzywdę dzieci, czy tylko „odhacza się” obowiązki sprawozdawcze?

⭕️8. Po kontrolach przeprowadzonych po śmierci Hani opinia publiczna usłyszała o błędach i zaniedbaniach w kłodzkim systemie pomocy społecznej. Kto poniósł realne konsekwencje za te błędy – imiennie i na jakim stanowisku? Czy ograniczono się do symbolicznych dymisji, czy rzeczywiście przebudowano system tak, by kolejne dzieci nie ginęły w ciszy?

Te pytania nie są „atakiem na urząd”, ale testem, czy w Kłodzku państwo w ogóle stoi po stronie dzieci. Milczenie lub wymijające odpowiedzi będą jasnym sygnałem dla mieszkańców w całym kraju, że wciąż bardziej chroni się instytucje niż najsłabszych.

Foto fb Michał Piszko burmistrz Kłodzka.

Koalicja Obywatelska Dolny Śląsk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *