Siatkarze TS Victoria PWSZ Wałbrzych po raz kolejny nie zdobyli kompletu punktów we własnej hali (0:3 z SMS Spała, 3:2 ze Stalą Nysa, 0:3 z Camperem Wyszków). Tym razem, po porażce 2:3 z KPS Siedlce do ich konta dopisujemy tylko jeden.
Nie można jednak wygrywać meczów, gdy prowadzi się 16:11, a następnie 24:20 i przegrywa set 26:28. Tak było w pierwszej partii środowego spotkania z KPS. Drugi set stał się łupem wałbrzyszan do 23 choć mogło być odwrotnie, bo goście prowadzili 21:20.
Trzeci set przegraliśmy do 22, tracąc dwupunktową przewagę (20:18). Najlepszy był set czwarty, w którym podopieczni Krzysztofa Janczaka wypracowali kilkupunktową przewagę i nie oddali jej, wygrywając do 17.
W decydującym piątym secie Victoria przez cały czas przegrywała i goście mieli piłkę meczową. Udało się doprowadzić do remisu po 14, ale to było wszystko, na co było stać tego wieczoru naszych graczy. Ostatnie dwa punkty zdobyli goście i to oni zeszli z parkietu jako zwycięzcy.
Jeden punkt nie dał Victorii awansu w tabeli. Wałbrzyszanie z trzema wygranymi, siedmioma porażkami i dziesięciopunktowym dorobkiem pozostają na dwunastym miejscu.
W sobotę Victoria zagra w Krakowie z AGH (7. miejsce, 16 punktów, bilans 5/5).
Victoria PWSZ Wałbrzych – KPS Siedlce 2:3 (26:28, 25:23, 22:25, 25:17, 14:16)
Victoria PWSZ: Tomasz Rutecki, Bartosz Filipiak, Wiktor Macek, Karol Szczygielski, Grzegorz Białek, Sebastian Matula, Marcin Mierzejewski (LIBERO). Trener: Krzysztof Janczak.
red.
fot. red. (archiwum)
