Jeszcze dziś prokuratura ma przesłuchać rodziców chłopca. Dziecko pozostaje w szpitalu we Wrocławiu. Jego stan jest ciężki, ale stabilny. Lekarze ze względu na liczne obrażenia twarzoczaszki utrzymują 2-latka w śpiączce farmakologicznej. Z pierwszych ustaleń śledczych wynika, że prawdopodobnie doszło do nieszczęśliwego wypadku.
