Świdnicę odwiedzili leśni goście – para saren. Jedna utknęła w przydomowych ogródku, druga spacerowała środkiem ulicy. By je złapać i skierować w bezpieczne miejsce musieli interweniować funkcjonariusze Straży Miejskiej.
W święto narodowe 3-go maja Świdnicę postanowiły odwiedzić dzikie zwierzęta – sarny. Pierwszy przypadek miał miejsce na ul Staszica o godz.11:10, gdzie na posesję dostała się sarna, która nie umiała samodzielnie opuścić tego miejsca. Strażnicy miejscy z doktorem weterynarii i mieszkańcami posesji doprowadzili zwierzę do opuszczenia pułapki, jaką był dla niej przydomowy ogródek. Zwierzę zostało oswobodzone i skierowane na otwarty teren, gdzie szybko skorzystało z możliwości przedostania się na obszary zalesione. Do drugiego zdarzenia doszło o godz. 21:20, kiedy to sarna spacerowała środkiem ul. Łukasińskiego. Spacer był jednak krótki i zwierzę uciekło w stronę tzw. Hycla.
To nie pierwszy taki przypadek w Świdnicy. Sarny upodobały sobie chociażby tereny zielone przy Ośrodku Sportu i Rekreacji, gdzie często można zobaczyć je spacerujące na ulicach Sportowej i Bokserskiej. Nie należy jednak podchodzić do nich za blisko czy dokarmiać, a każde ich zbliżenie do dróg bądź domostw należy zgłaszać na Straż Miejską.
/źródło: Straż Miejska w Świdnicy, opr. red./
