Wałbrzyska Policja zatrzymała urzędnika Magistratu

Wałbrzyska Policja zatrzymała urzędnika Magistratu. To drugie, po Jacku K. – kierowniku na Zamku Książ, policyjne zatrzymanie osoby związanej z Urzędem Miasta Wałbrzycha, a trzecie zatrzymanie w ostatnich kilku latach, bo przypomnieć należy sprawę księgowej Centrum Obsługi Jednostek Miasta, która wyprowadziła z kasy publicznej ponad dwa miliony złotych.

    9-go grudnia bieżącego roku Policjanci kryminalni zatrzymali Marcina O., a Komenda Miejska w Wałbrzychu wydała oświadczenie następującej treści:

CYTAT:

41-letni złodziej zatrzymany za kradzieże sklepowe

Policjanci kryminalni drugiego komisariatu zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który w ciągu ostatnich dwóch miesięcy dokonał kilkunastu drobnych kradzieży mienia w trzech drogeriach na terenie miasta. Z półek sklepowych znikały karty kolekcjonerskie. Wałbrzyszanin podczas czynności procesowych przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia. Mundurowi odzyskali skradzione mienie oraz zabezpieczyli na poczet przyszłych kar należącą do podejrzanego gotówkę w kwocie tysiąca złotych.

Policjanci kryminalni z drugiego komisariatu zatrzymali na pl. Magistrackim w Śródmieściu 41-latka. Wcześniej, po przeprowadzonych czynnościach operacyjnych, mundurowi ustalili, że to właśnie ten wałbrzyszanin w okresie od 13 października do 3 grudnia tego roku, aż trzynastokrotnie wychodził z trzech drogerii tej samej firmy – przy ulicy Słowackiego, Wieniawskiego i Broniewskiego w Wałbrzychu – z kartami kolekcjonerskimi nie płacąc za nie. Mężczyzna w ciągu blisko dwóch miesięcy wyniósł z placówki handlowej towar o łącznej wartości 1 060 złotych.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił funkcjonariuszom na postawienie wałbrzyszaninowi zarzutu kradzieży sklepowych w krótkich odstępach czasu. Teraz 41-latek może trafić za kraty więzienia na 5 lat. O losie podejrzanego zdecyduje sąd. Mundurowi odzyskali skradzione przedmioty, a na poczet przyszłych kar zabezpieczyli gotówkę należącą do sprawcy kradzieży w kwocie tysiąca złotych.”

Źródło: KMP w Wałbrzychu

Wszystko w wydanej przez wałbrzyską policję informacji byłoby ok, gdyby nie jej nieprecyzyjność. Marcina O. nie zatrzymano na Placu Magistrackim, tylko wyprowadzono z miejsca pracy, czyli Biura Budżetu UM Wałbrzych. Nasz anonimowy informator twierdzi, że Marcin O. zasiadał w komisjach i zajmował się finansami miasta. Zatrzymanemu postawiono zarzuty i wypuszczono na wolność. Zadaliśmy pytania rzecznikowi UM Wałbrzych. Jakie kroki kontrolne podjął Urząd w związku z, wydaje nam się logiczną, utratą zaufania do swojego urzędnika. Otrzymaliśmy następująca odpowiedź na zadane pytania:

Cytat:

  1. „Jakie działania podjął Urząd w stosunku do urzędnika Marcina O., który dnia 08.12.2025 roku został zatrzymany w Biurze Budżetowym UM Wałbrzych, przez wałbrzyską Policję?”

Urząd Miejski w Wałbrzychu nie podejmował, nie podejmuje ani nie jest uprawniony do podejmowania jakichkolwiek działań służbowych, dyscyplinarnych lub organizacyjnych wobec Pana Marcina O. Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne wyłącznie w zakresie, w jakim informacje te pozostają w związku z pełnieniem tych funkcji , w tym z warunkami powierzenia i wykonywania funkcji, albo w przypadku, gdy osoba fizyczna zrezygnowała z przysługującego jej prawa do prywatności.

Mając na uwadze treść powołanego przepisu oraz fakt, że wskazane zdarzenie należy wyłącznie do sfery życia prywatnego pracownika i nie pozostaje w żadnym związku z pełnieniem przez niego funkcji publicznej ani z wykonywaniem obowiązków pracowniczych, Urząd nie jest ani uprawniony, ani zobowiązany do komentowania, weryfikowania czy przetwarzania informacji dotyczących tego zdarzenia. W konsekwencji, na podstawie art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, informacje odnoszące się do sfery prywatnej osoby fizycznej nie stanowią informacji publicznej i nie podlegają udostępnieniu.

  1. „Czy do dnia dzisiejszego podjęto jakiekolwiek działania kontrolne w stosunku do zatrzymanego urzędnika (audyty, kontrole wewnętrzne itp)?”

Wszczynanie jakichkolwiek czynności kontrolnych wyłącznie na podstawie informacji dotyczących życia prywatnego pracownika niemające wpływu na rzetelność wykonywania przez niego pracy byłoby działaniem bezprawnym, naruszającym dobra osobiste pracownika, które zgodnie z art. 23 i 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 roku Kodeks cywilny podlegają ochronie prawnej. Kontrola wewnętrzna w Urzędzie służy weryfikacji legalności i celowości wydatkowania środków publicznych, a nie inwigilacji sfery prywatnej zatrudnionych osób.”

Można by uznać odpowiedź Pani Rzecznik za sensowną gdyby nie fakt, że Pan Marcin O. już na etapie policyjnego dochodzenia przyznał się do winy co chyba powinno podważyć zaufanie jego pracodawcy do rzetelności i uczciwości jego postępowania jako pracownika Biura Budżetu. Bardzo dziwi fakt, że Urząd Miejski w Wałbrzychu reprezentowany przez prezydenta Romana Szełemeja toleruje takie zachowania swoich pracowników, nawet jeżeli mają one miejsce w sferze życia prywatnego poza godzinami pracy.

Czy można oczekiwać od człowieka, który przyznaje się do kradzieży sklepowych w życiu prywatnym, że będzie uczciwie, rzetelnie i etycznie wykonywał swoje obowiązki urzędnicze, pozostając niewrażliwym na różne, potencjalnie nielegalne okazje „dorobienia” sobie do pensji? No raczej nie. Tym bardziej, że Marcin O. nie jest pracownikiem fizycznym Urzędu, a ważnej komórki budżetowej.

Patrząc na ostatnie wydarzenia w mieście z poziomu opisywanej sprawy, można odnieść wrażenie, że prezydent Wałbrzycha nie panuje nad swoimi urzędnikami. Aresztowanie Jacka K. kierownika na Zamku Książ, pod zarzutami przyjmowania korzyści majątkowych, doprowadzenie do utraty ponad 17.000.000 złotych poprzez niewłaściwy nadzór nad rewitalizacją Starej Kopalni, czy wyłudzenie kilku milionów złotych przez księgową COJM, to bardzo niepokojące sygnały, że w wałbrzyskich urzędniczych szeregach bardzo źle się dzieje, a prezydent Szełemej – jak widać na opisywanym przykładzie Marcina O.- „pierwszy rzucić kamieniem” nie chce.

Sprawie będziemy się nadal przyglądać.

Jednocześnie zachęcamy wszystkie osoby mające wiedzę na temat różnych, niezgodnych z prawem procederów urzędniczych do informowania naszej redakcji mailem na adres: dami@dami.walbrzych.pl

AUTOR: SZ

3 thoughts on “Wałbrzyska Policja zatrzymała urzędnika Magistratu

  1. „Kandydat do pracy na samorządowe stanowisko urzędnicze musi spełniać określone wymogi. Jednym z nich jest posiadanie nieposzlakowanej opinii.

    Tak nakazuje art. 6 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych. Jednocześnie ustawa ta nie wyjaśnia czym jest nieposzlakowana opinia. Oddziela ją jednak od wymogu niekaralności przyszłego urzędnika. Osobnym bowiem warunkiem, który musi spełniać osoba ubiegająca się o pracę w urzędzie jest to, nie była ona skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe.”

    1. „Nieposzlakowana” opinia to opinia środowiska, w którym żyje, jak się prowadzi itd itp innymi słowy złodziej nie ma nieposzlakowanej opinii chyba że wśród złodziei. Upsss…

  2. „Nieposzlakowana”opinia to opinia środowiska, w którym żyje, jak się prowadzi itd itp innymi słowy złodziej nie ma nieposzlakowanej opinii chyba że wśród złodziei. Upsss…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *