Czy przygotowanie tego typu plenerowych wydarzeń w momencie, gdy synoptycy ostrzegają przed gwałtownymi burzami, nie świadczy przypadkiem o braku elementarnej wyobraźni organizatorów?
O wydarzeniu pisze portal swidnica24.pl.
Ekran, na którym wyświetlano filmy, ustawiono w Rynku u wylotu w ulicę Grodzką, tuż pod kamienicą Pod Hermesem. Konstrukcję stabilizowały dwie kadzie z wodą. Niestety, okazało się to zbyt małym balastem przy gwałtownym wietrze, który zerwał się wieczorem. Jedna z kadzi pod naporem wiatru przesunęła się, a ekran złożył się i przykrył widzów w pierwszych rzędach.
Świdniczanie, jak informowaliśmy, mieli obejrzeć dwa filmy – Percy Jackson: Morze Potworów i Kingsman – Tajne służby. Za pokaz płaciło miasto, a organizowała go firma zewnętrzna. Imprezy nie odwołano, choć już wczoraj Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie I stopnia przed tropikalnymi zjawiskami, które mają nawiedzać Polskę 19 lipca. Organizatorów to jednak widocznie nie przekonało.
Wiceprezydent Świdnicy Szymon Chojnowski, odpowiedzialny za kulturę, tak komentuje sytuację dla swidnica24.pl – Jest mi żal. Letnie kino sprawdza się w całej Polsce, a u nas taki pech. Na pewno się nie poddamy.
Bo faktycznie. W ostatnim czasie jakiś pech zawisł nad świdnicką kulturą. Najpierw miasto pozbyło się Festiwalu Reżyserii Filmowej, niedawno prezydent Beata Moskal-Słaniewska zaatakowała na konferencji prasowej twórcę świdnickiego Międzynarodowego Festiwali Bachowskiego (do tego tematu wrócimy za jakiś czas), a dziś organizatorzy dopuścili do niebezpiecznej sytuacji, organizując podczas zapowiadanych burz, pokaz plenerowy.
I na koniec słowem komentarza – jak Ty kulturze, tak kultura Tobie.
Dominik Prus
