Zastraszał i groził. Dzięki determinacji świdniczan został zatrzymany i trafi do szpitala

Niemal dokładnie rok temu jednak ze świdniczanek, Ewelina na portalu społecznościowym szczegółowo opisała co ją spotkało. Kobieta spacerując z wózkiem w centrum miasta została zaatakowana przez Adama P. Mężczyzna uderzył ją, wyzywał i groził śmiercią. – Nie tylko nikt nie zareagował, to jeszcze policja nie przyjechała do wezwania – pisała na portalu Ewelina – Postanowiłam więc sprawę nagłośnić i pokazać, że nie jesteśmy bezpieczni.
Po wpisie okazało się, że jest sporo chętnych do pomocy, pod wpisem Eweliny pojawiły się inne – ludzie informowali, że atakuje dzieci, dorosłych, że jest podejrzewany oo gwałty. Sprawa rozwinęła się na tyle szybko, że policja zatrzymała agresora. Okazało sie, że jest poważnie chory, już dwa lata temu przebywał na obserwacji psychiatrycznej. – Wóczas też usłyszał zarzuty za cztery czyny dotyczące: zniszczenia mienia oraz gróźb karalnych wobec mieszkańców kamienicy – mówiła ówczesna rzecznik policji Magdalena Ząbek. Mimo tego przebywał nadal na wolności i stwarzał realne zagrożenie dla ludzi.
Finalnie sprawa trafiła do świdnickiego sądu. Adam P. sądzony był między innymi za stalking. W lutym tego roku sąd zdecydował o umieszczeniu niebezpiecznego i chorego mężczyzny w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym na leczenie. – Obecnie Adam P. przebywa na otwartym oddziale psychiatrycznym – mówi sędzia Agnieszka Połyniak, rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy. – 18 kwietnia komisja zdecyduje podczas posiedzenia o tym, do jakiego zakładu zamkniętego zostanie skierowany.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *