Noworoczny spacer o mało nie skończył się tragicznie dla pary warszawian, którzy zabłądzili w lesie w okolicach Zagórza Śląskiego.
Młodzi ludzie wybrali się na spacer z psem, do lasu weszli na ulicy Wodnej w Zagórzu. Początkowo szli szlakiem, ale w pewnym momencie z niego zboczyli. Wędrując beztrosko zabłądzili w zapadającym zmroku. Sytuację pogarszał padający śnieg z deszczem oraz oraz coraz niższa temperatura.
Na szczęście kobieta skorzystała z podstawowej funkcji telefonu i zadzwoniła na policję.
Z uwagi na zagrożenie życia i zdrowia osoby zgłaszającej na miejsce natychmiast skierowano patrol w składzie aspirant Arkadiusz Pastuła oraz sierżant sztabowy Tomasz Plata. Funkcjonariusze udali się do Zagórza Śląskiego na ul. Wodną, gdzie zagubiona para weszła do lasu. Kierując się żółtym szlakiem policjanci zaczęli systematycznie przeszukiwać las. Po około 30 minutach marszu zauważyli na śniegu ślady skręcające ze szlaku w głąb lasu. Idąc po śladach, na szczycie góry zauważyli kobietę i mężczyznę. Oboje byli przemoknięci i przemarznięci. Nierozważnych turystów przewieziono do hotelu, gdzie byli zakwaterowani.
opr. red.
