ZŁY BO MŁODY?

     Idę o zakład, że większość z Was, drodzy czytelnicy, w bardzo podobny sposób wyobraża sobie prezesa poważnej spółki giełdowej lub Skarbu Państwa. Najpewniej jest to mężczyzna w sile wieku, często u schyłku swojej aktywności zawodowej, o platynowo – siwej eleganckiej fryzurze, w okularach na nosie oraz nienagannej aparycji. Nosi drogie garnitury, zawsze lśniące drogie buty, jeździ prestiżową czarną limuzyną, jest bardzo uprzejmy i kulturalny. To zapewne główne cechy wizualne prezesa z naszej wyobraźni. Jakie natomiast musi mieć umiejętności lub predyspozycje do zarządzania przedsiębiorstwem? Większość z nas powie „prezes mleczarni musi być ekspertem w przetwórstwie mleka a prezes koszykarskiego klubu sportowego musi być świetnym koszykarzem”. Ale czy w dzisiejszej rzeczywistości rynkowej, właśnie taka specjalistyczna wiedza prezesa, zgodna z profilem działalności danego przedsiębiorstwa, jest warunkiem koniecznym aby zarządzając swoim zakładem odnosił on spektakularne sukcesy biznesowe? 
DJI_2.jpg
    Historia zna wiele przykładów świetnych menadżerów, którzy obejmując funkcje kierownicze przedsiębiorstw, nie mieli pojęcia o zasadach i procesach produkcyjnych w nich panujących. Nie ma chyba lepszego przykładu człowieka sukcesu, który nie należy do najbardziej wykształconych lub kulturalnych ludzi, jak Donald Trump. Kontrowersyjny przedsiębiorca i obecny prezydent największego mocarstwa na świecie Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zbudował swoją potęgę dzięki intuicji rynkowej, charyzmie i doskonałym cechom przywódczym. Te ostanie, w połączeniu z pracowitością i znajomością bezlitosnych zasad dzisiejszego biznesu, dają gwarancję sukcesu.   Rodzi się pytanie, dlaczego wielu z nas czuje się bezpieczniej, gdy na stołku prezesa zasiada podstarzały, stateczny i absolutnie konserwatywny człowiek, zamiast prężnego, energicznego, pełnego pomysłów i ambicji młodego menadżera? Odpowiedź zdaje się prosta. Stare nie wnosi zmian, nie budzi emocji bo nie niesie za sobą strachu przed nieznanym. Jest spokojną kontynuacją, nawet jeśli jest to kontynuacja w złym kierunku. Nowe natomiast, młode i dynamiczne, nie daje spokoju. Nie gwarantuje utrzymania „status quo”. Wnosi powiew świeżości, łamie konwenanse i utarte schematy. Dodaje „świeżej krwi”, często jednak podnosząc mocno ciśnienie. Dlaczego o tym piszę?

DJI3.jpg

   Świadkami takiej sytuacji jesteśmy w ostatnim czasie na naszym własnym wałbrzyskim podwórku. W Zakładach Koksowniczych „VICTORIA”, stare przegrało z nowym i wywołało „święte” oburzenie. Dnia 16 stycznia bieżącego roku z funkcji Prezesa Zarządu odwołano Andrzeja Warzechę. Odrobinę później w  jego miejsce powołano nowego prezesa w osobie Michała Bednarka. I rozpętało się piekło… 
   W mediach zawrzało. Większość publikacji medialnych zawierała mniej lub bardziej niepochlebne opinie i wypowiedzi na temat tej nominacji. Powszechnie wyrażano swoje niezadowolenie, zarzucając nowemu prezesowi młody wiek, brak doświadczenia w branży i ogólny brak kompetencji do piastowania tak poważnego stanowiska w koksowni. W zasadzie natychmiast skreślono jego szanse na sukces w kierowaniu koksownią Victoria.  
    Taki wściekły medialny  atak natychmiast po wyborze nowego prezesa wydaje mi się być bardziej  inspirowany politycznie niż powodowany merytorycznymi niedomaganiami Michała Bednarka. Dlaczego? 
     Poprzednik obecnego prezesa „Victorii” Pan Andrzej Warzecha został prezesem Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych „Victoria” na początku 2014 roku. Na stanowisku prezesa zastąpił wówczas Fryderyka Krukowskiego, który był prezesem Victorii od 2006 roku. Z dużymi sukcesami kierował koksownią przez niemal 8 lat, otrzymując przy tym liczne nagrody min., nagrodę TOP MENADŻER 2007. Co to ma do rzeczy mógłby ktoś zapytać?
wzkv.jpg
     Fryderyk Krukowski zawsze sam o sobie mówił, że z piwowarstwem związany jest praktycznie od początku życia. Szkoła średnia to było technikum browarnicze, później studia na Politechnice Łódzkiej i pierwsza praca w browarze, gdzie jako praktykant rozpoczynał swoją karierę zawodową od mycia tanku, czyli zbiornika do leżakowania piwa. Później był dyrektorem technicznym zakładów piwowarskich we Wrocławiu. W 1989 roku stanął do konkursu o fotel dyrektora naczelnego i wygrał. Po komercjalizacji zakładów w 1991 roku został również prezesem nowo utworzonej spółki browarniczej. Tak, to nie pomyłka. Szanowany i skuteczny, wieloletni prezes koksowni, był piwowarem. Następnie został wiceprezesem Wrocławskiego Portu Lotniczego, a  stamtąd w dniu 18 lipca 2006 roku trafił na fotel prezesa do Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych „WAŁBRZYCH” S.A., dzisiejszej Victorii. Nie budziło to wtedy absolutnie żadnych emocji w mediach, Krukowski został ciepło przyjęty i rozpoczął pełnienie funkcji prezesa. Czy dlatego, że był fachowcem z doświadczeniem w tej branży? Nie, na pewno nie. Czy dlatego, że nie było innych, lepiej merytorycznie przygotowanych kandydatów? Nie, skądże. Może dlatego, że wizerunkowo idealnie wpisywał się w nasze wyobrażenie o poważnym prezesie poważnej spółki? Może. A może po prostu zwyczajnie, po ludzku dano mu szansę żeby się wykazał, zanim dokonano by na nim medialnego linczu. On natomiast doskonale zarządzając sztabem fachowców zatrudnionych w koksowni, potrafił dbać o jej wyniki finansowe, nie potrafiąc fizycznie wypalić koksu. 
      Proponuję, by taką szansę dać nowemu, młodemu prezesowi Michałowi Bednarkowi, który i wykształceniem, i doświadczeniem zawodowym w branży górniczej jest zdecydowanie bliższy zagadnieniom związanym z produkcją koksu niż jego, wspomniany w tekście  poprzednik, który 8 lat skutecznie  kierował koksownią, choć  mógł  naważyć  tam „niezłego piwa”.

DJI7.jpg
    Prezes Michał Bednarek po zakończeniu edukacji na Politechnice wrocławskiej, Wydział Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii, specjalizacja: Eksploracja podziemna i odkrywkowa oraz po ukończeniu programu FEMP (Federation of European Mineral Programs) Europejski Program Górniczy realizowany na Uczelniach w: Finlandii (Helsinki University of Technology), Niemczech (RWTH Aachen), Anglii (University of Exeter), Holandii (TU Delft), rozpoczął swoją karierę zawodową w firmie Mota Engil Central Europe, gdzie został zastępcą kierownika ruchu i odpowiadał za:
•Planowanie postępu eksploatacji dla kopalń.
•Nadzorowanie robót strzałowych.
•Układanie planów rekultywacji dla kopalni granitu i kopalni bazaltu.

Kolejnym etapem kariery był awans w tej samej firmie (Mota Engil Central Europe) na stanowisko kierownika technicznego. Awans ten wiązał się z nowymi obowiązkami:
•Zarządzanie stacjonarnym i mobilnym zakładem przeróbczym oraz sprzętem technicznym na kopalniach odkrywkowych.
•Utrzymanie wysokiej sprawności i dostępności maszyn na potrzeby produkcyjne kopalń.
•Koordynowanie napraw planowanych i nieplanowanych.
•Planowanie nowych inwestycji i wprowadzanie udoskonaleń podnoszących wydajność, bezpieczeństwo i komfort pracy.
•Sporządzanie rozliczania i tworzenie rocznych budżetów.

DJI8.jpg
     Bardzo ważnym etapem w karierze zawodowej prezesa Bednarka był angaż do międzynarodowej korporacji Caterpillar Inc. Pierwszym zadaniem było wprowadzenie spójnego programu marketingowego dla całej firmy co wiązało się z przeprowadzaniem i organizowaniem:
•Programów szkoleniowych, mających na celu szczegółowe poznanie strategii Przedsiębiorstwa.
•Wizyt w najważniejszych fabrykach górniczych w Stanach Zjednoczonych oraz spotkania kluczowych menadżerów.
W firmie Caterpillar Inc. nastąpił dalszy rozwój zawodowy Pana prezesa, który wspinając się po szczeblach kariery sprawował następujące funkcje:
•Odpowiedzialny za budowę Zespołu Integrującego, Lokalizacja: Milwaukee, USA.
W  skutek przejęcia przez firmę Caterpillar jednego z największych przedsiębiorstw górniczych Bucyrus International, Inc. (7,6 biliona $), wystąpiła konieczność zbudowania zespołu ludzkiego integrującego obie Spółki. 
•Koordynator projektu ERS 7945. Lokalizacja: Zambia.
Odpowiedzialny za nadzór nad projektem budowy nowej 1400 tonowej linowej koparki elektrycznej ERS 7945 oraz 150 tonowej wiertnicy MD6640 dla nowej Kopalni Odkrywkowej w Zambii.
•Marketing Representative dla wiertnic, koparek elektrycznych i koparek linowych w regionie. Lokalizacja: Niemcy
Głównym zakresem obowiązków było realizowanie kluczowych zadań i podejmowanie strategicznych decyzji, rozwiązywanie wielopłaszczyznowych problemów, przy zaangażowaniu wielu stron konfliktu.
•Marketing Representative dla wszystkich maszyn górniczych, region: Północnozachodnia Afryka. Lokalizacja: Niemcy
Odpowiadał za obsługę kluczowych klientów zlokalizowanych w pn.-zach. Afryce (SNIM, Kinross, CPG).
    Obecnie Michał Bednarek sprawuje funkcję Prezesa Zarządu Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych „VICTORIA”, patrząc na poprzednie dokonania młodego menadżera i tym razem ma on duże szanse na solidne wywiazanie się z powierzonych mu zadań.

DJ5.jpg

Redakcja DAMINFO.PL

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *