W reakcji na wczorajszy niebezpieczny incydent z zagrożeniem życia rocznego Antka, Prezes spółki MZUK Pan Kamil Orpel przedstawia stanowisko Spółki.
CYTAT:
Wałbrzych, 27.11.2025 rok
STANOWISKO PREZESA MZUK
Szanowni Państwo,
w odniesieniu do doniesień medialnych dotyczących wczorajszego zdarzenia na przystanku Dworzec Miasto, gdzie rodzice z chorym dzieckiem nie mogli skorzystać z autobusu linii 11, przedstawiamy przebieg sytuacji.
Przede wszystkim cieszymy się, że dziecko jest bezpieczne dzięki szybkiej reakcji ratowników medycznych. Jako firma odpowiadająca za komunikację miejską, rozumiemy powagę sytuacji i przepraszamy za zaistniałe utrudnienia.
Co się wydarzyło?
Około godziny 15:19 autobus linii 11 został przymusowo unieruchomiony na ul. Świdnickiej w okolicach stacji Orlen z powodu zablokowania skrzyżowania Noworudzka – Świdnicka – Strzegomska przez ciężarówkę TIR. Pojazd stał w miejscu przez niemal godzinę, co spowodowało znaczne opóźnienie.
Autobus dotarł do pętli w Kozicach o godzinie 15:58. W konsekwencji nie było możliwości wykonania kolejnego kursu zgodnie z rozkładem jazdy. Autobus nie pojawił się na przystanku Dworzec Miasto o godzinie 16:22, gdzie oczekiwali Państwo z dzieckiem.
Nasze działania:
Nasze służby od ponad 48 godzin pracują bez przerwy w ekstremalnych warunkach zimowych, zapewniając przejezdność dróg i ciągłość komunikacji. Trudne warunki pogodowe oraz nieprzewidziane zdarzenia drogowe – jak wczorajsze zablokowanie głównego skrzyżowania – wpływają na punktualność kursów.
Analizujemy procedury informowania pasażerów o opóźnieniach i brakach kursów, aby w przyszłości skuteczniej reagować w podobnych sytuacjach.
Bezpieczeństwo i komfort mieszkańców są dla nas priorytetem. Przepraszamy raz jeszcze za zaistniałą sytuację.
Z poważaniem,
Kamii Orpel
Prezes MZUK sp. z o.o.
w Wałbrzychu

Ja rozumiem wszystko, ale reakcja ojcia małego Antosia była delikatnie mówiąc troszkę przesadzona…… Fakt maluszek podróżuje z respiratorem , był we Wrocławiu w szpitalu, ale wrzucanie rolek na fb ze wcześniejszego „spaceru” po wrocławskich galeriach jest w tym przypadku objawem hipokryzji. Dla mnie jako matki „marnowanie” baterii w respiratorze na shopping a później szukanie winnych dookoła i obwinianie służb jest co najmniej żałosne
To są właśnie dzisiejsi rodzice, którzy wychowują dzieci bezstresowo bo sami niczym się nie przejmują
Dlaczego nie podstawiliście taxi?
Hahah serio?
Wina złego systemu……..taksówki są niestety płatne, autobusy już niekoniecznie 🫣
Pani Sylwio Wielgos czy Pani się dobrze czuje ? Autobus miał podstawić taxi ? To jakiś żart ? Kto normalny jedzie z dzieckiem pod respiratorem autobusem ? Ludzie włączcie myślenie, ten patologiczny ojciec na własne życzenie stworzył zagrożenie życia dla tego dziecka i powinien za to odpowiedzieć. A nie jakieś autobusy którą mają prawo stać w korku bądź się popsuć. Od takich zdarzeń jest KARETKA!!!!! I w takich wypadkach dzowni się pod 112 a nie na zajezdnie autobusowa…..
Wiedzą to wszyscy ale ten ojciec chyba nie. Ciekawi mnie czy to dziecko mogło być w ogóle przewożone pociągiem i autobusami… może transport sanitarny był i jest jedynie właściwy jako jedyny do przewożenia dziecka na duże odległości. Tak zastanawiam się jeszcze nad jednym aspektem… wymienność baterii, jeśli jest to możliwe w tym urządzeniu to rodzice dziecka powinni taką nabyć, mieć w pełni naładowaną, jako zapasowe źródło zasilania. Kwestia bezpieczeństwa powinna być tu priorytetem.