13, 14 i 15-latek podeszli na ulicy do dwóch innych nieletnich, braci w wieku 12 i 15 lat. Zażądali pieniędzy, telefonu i głośnika. Swoje żądania wzmocnili prezentując nóż i kastet. Starszy z braci zachował jednak zimną krew i zadzwonił do ojca, który natychmiast wybiegł z mieszkania i przyszedł z pomocą. Jednego z napastników złapał po krótkim pościgu. Pozostałych zatrzymała powiadomiona policja.
Młodociani bandyci przyznali się do winy. Nie umieli jednak uargumentować swojego czynu.
O ich losie zadecyduje sąd rodzinny.
Młodociani bandyci przyznali się do winy. Nie umieli jednak uargumentować swojego czynu.
O ich losie zadecyduje sąd rodzinny.
red.
