Dla kogo świdnickie hospicja?

To były wyczekiwane inwestycje. Wskazuje na to również zainteresowanie samych świdniczan, to przecież oni dzięki swoim głosom w budżecie partycypacyjnym ofiarowali na obie instytucje łącznie niemal 3 mln zł.
Więcej, bo aż 2 mln otrzymała placówka prowadzona przez Caritas. Opieka tu miała być kompleksowa prowadzona w ramach hospicjum i Zakładu Opiekuńczo Leczniczego. Miała być też umowa z NFZ, dzięki czemu koszty pobytu pacjentów miały być niewielkie. Nic takiego jednak do dziś się nie stało. Już ponad rok temu, kiedy nowoczesny obiekt był oddawany do użytku wiadomo było, że kontaktu nie będzie. Fundusz bowiem za zgodą ministerstwa przełożył datę napływu ofert do konkursu na świadczenie usług np. opieki paliatywnej. Pomimo zapewnień dyrektora ks. Gargasewicza, że NFZ będzie kontaktować usługi od czerwca 2016 wiadomo już, że do tego nie dojdzie. Tymczasem jeden dzień opieki w hospicjum Caritas kosztuje 100 zł, w kwotę nie są wliczone pampersy i leki. Łącznie wychodzi sporo więcej niż 3 tysiące złotych! Niewielu może sobie na to pozwolić.
hospicjum2

Chorym pozostaje więc pomoc hospicjum stacjonarnego prowadzonego przez Towarzystwo Przyjaciół Chorych. Tego jednak nadal nie ma. Kwota dofinansowania z budżetu obywatelskiego (900 tysięcy) szybko się skończyła a obiecywany sponsor się wycofał i budowa pozostaje niedokończona. Ratunkiem może być wysoki spadek ofiarowany placówce przez wdzięcznego pacjenta. W tej chwili jednak zarząd czeka na decyzję sądu, bo rodzina zmarłego zakwestionowała testament. W sprawę kontraktu zaangażowało się też miasto. – W Urzędzie Miejskim powołany został zespół, który określić ma dalsze działania miasta wobec Towarzystwa Przyjaciół Chorych „Hospicjum”. W ramach 1.edycji Budżetu Obywatelskiego Towarzystwo otrzymało od miasta 900 tys. zł na budowę hospicjum i zgodnie z zawartą umową do końca ubiegłego roku powinno się z niej rozliczyć, czego niestety nie uczyniło. W momencie, kiedy „Hospicjum” starało się o pozyskanie kredytu, miasto ze swojej strony zadeklarowało chęć bycia gwarantem tej pożyczki, pod warunkiem wpisania gminy na pierwszej pozycji w zabezpieczeniu hipotecznym. Niestety kredyt nie został udzielony. Następnie Towarzystwo zwróciło się do władz miasta z pismem o przedłużenie terminu realizacji inwestycji, bez informacji o zapewnieniu i sposobie jej finansowania. Warunkiem prolongaty terminu rozliczenia było zaproponowane przez miasto wprowadzenie zabezpieczenia hipotecznego na realizowanej inwestycji. Na takie rozwiązanie nie było akceptacji Towarzystwa. Czas obowiązywania umowy już minął, nie ma więc już możliwości prolongaty terminu rozliczenia dotacji. Niestety, brak odpowiedniego zabezpieczenia finansowego inwestora tego zadania doprowadził do tego, że od kilku miesięcy nic się nie dzieje na placu budowy – przekazuje rzecznik Urzędu Miejskiego, Magdalena Dzwonkowska.
Kiedy więc budowa na działce przekazanej przez miasto za symboliczny 1 proc. wartości dobiegnie końca? Nie wiadomo!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *