
Przynajmniej do końca kwietnia przyszłego roku Pani Dorota, która dzisiaj rano miała zostać eksmitowana, zostanie w swoim mieszkaniu. Dostała czas na formalne uporządkowanie swoich spraw. Dużą i niespodziewaną empatią wykazał się komornik, który dokonywał czynności. Zachowanie Pań z wałbrzyskiego MZB pozostawiamy bez komentarza.

Mieszkanie socjalne jest dla osób o bardzo niskich dochodach. Pan ma emeryturę, wiele lat pracował, jest sam, więc z pewnością wniosek o mieszkanie socjalne zostanie odrzucony. Pani ma iść do pracy, przecież jest zdrowa, odpracować dług, pan w między czasie wystąpić o grupę ( to taki był chory i bez grupy? Kolejna bujda?) i jaką dostanie? Pan powinien wystąpić o stopień niepełnosprawności. Jeśli uzyska stopień znaczny ( w co wątpię) to wówczas będzie mógł poprawić swój los i wystąpić o świadczenie opiekuńcze ( nawet kilka tysięcy zł miesięcznie) z ZUSu jako dodatek do jego emerytury. Pani się cieszy ale z czego? Miała 8 lat i nic nie robiła a teraz się cieszy że ma pół roku na zmiany? Wg mnie ktoś powinien panią uświadomić że wiele pracy przed nią i to nie opieki nad psem a zaczęcie pracy nad sobą swoją postawą w życiu, bo widmo ośrodka dla bezdomnych jest nadal realne
Śmiech na sali. Więcej alkoholików utrzymujcie. Ciekawe czemu jej dzieci wszystkie pozabierali?
Cieszy sie z tego ze nie będzie na ulicy w taka pogodę i ze dali jej szanse pozostać i na spokojnie podejsc do sprawy dalej niż na ulicy
„Dali szansę”… przecież ta pani miała 8 lat dawanej szansy. Powtarzam: OSIEM lat. Widziałaś stan mieszkania? Kiedy tam było malowane? Nie wiesz że to jest obowiązek lokatora – malowanie mieszkania i utrzymanie go w dobrym stanie? Płacili za czynsz przez te 8 lat? Wykorzystała ten czas na co? Więc na co czekała? Na Świętego Mikołaja? Wiesz co będzie za pół roku? Będzie żyła dalej wizją, że może „wielki dług” zniknie a ona będzie żyć w nowym, socjalnym mieszkaniu, z partnerem. Pod żadnym pozorem dług nie powinien być umorzony. A co jeśli nie dostanie ten pan socjalnego lokum? Wg mnie nie powinien go dostać. Co wówczas? Dami nagra nowy materiał pod tytułem ” pani Dorota została wystawiona do wiatru – Wałbrzych nie umorzył długu i nie dał nowego domu”? Tak to ma wyglądać? Ludzie, którzy znajdą się na dnie, pozostawieni sami sobie, bywa że dopiero wówczas zmieniają swoje życie. Coś czasem musi zmusić człowieka aby zaczął normalnie żyć. Czy należy tej pani pomoc? Tak. Mops powinien tu być doradcą, jeśli trzeba to nawet rozmowa z psychologiem powinna się odbyć. Ale pomoc to danie wędki a nie ryby czyli pani powinna pracować (jest zdrowa), a nie nańczyć psa, spłacać swoje długi, nawet jeśli miałoby to trwać długie lata i mieć wsparcie w pokierowaniu swoim życiem, skoro twierdz, że nie potrafi się odnaleźć. Jeśli odmówi współpracy to powinna trafić do ośrodka dla bezdomnych. Tak jak każdy lokator ponosi koszty mieszkania tak samo ta pani powinna się tego nauczyć. Życie na cudzy koszt jest aspołeczne.
To ze zabrali jej dzieci to śp.mąz i ona wie byliście tam jak bylo tyle lat temu?? Nie nikt nie wie jak bylo a juz wizję lokalna robią na internecie to nie pies czy kot ze sobie da radę bo psy na łokietka maja cieplo itp a pod mostem nie ma nic dajcie sobie spokój z tymi komentarzami i wyciąganie brudów bo kazdy z nas ma jakies brudy za uszami nikt święty nie jest a może Ci czy mi sie noga podwinie i znajdziemy sie w takiej sytuacji albo dalsze pokolenie nikt tego nie wie co nas czeka piluzniej lub nasze dzieci dajcie na luz
Pod mostem? Ośrodek dla bezdomnych to nie jest brak pomocy i pozostawienie człowieka bez warunków do życia, jest ciepło i nakarmią. Ale pani chce być na swoim, bo nie dadzą tam własnego pokoju? Oczywiście ma do tego prawo. Ale, aby być na swoim, to trzeba za to płacić – jak każdy. Skoro nie płaci to dlaczego ma oczekiwania? Przecież to jest stawianie warunków. Komu? U diabła, komu są stawiane warunki?