WŁAMYWAŁ SIĘ DO MIESZKAŃ W WAŁBRZYCHU. WPADŁ PODCZAS KOLEJNEJ PRÓBY

Miał zaledwie 15 lat, był już poszukiwany przez sąd rodzinny, a mimo to – według ustaleń policji – przez trzy tygodnie miał urządzić sobie prawdziwą serię kradzieży w Wałbrzychu. Jedenaście czynów, kolejna próba zakończona ujęciem i łącznie 12 zarzutów.

Nastolatek miał działać w różnych częściach miasta. Policjanci powiązali go ze zdarzeniami przy ulicach Bema na Białym Kamieniu, Basztowej na Podzamczu oraz Gajcego, Chełmońskiego, Długiej i Makuszyńskiego na Piaskowej Górze.

Schemat był prosty. Sprawca miał wykorzystywać nieuwagę mieszkańców i dostawać się do lokali przez otwarte okna lub drzwi balkonowe, a następnie zabierać kosztowności. Według policji posłużył się również jedną ze skradzionych kart płatniczych, płacąc nią w sklepach.

Seria zakończyła się w niedzielę przy ul. Nałkowskiej. 15-latek miał próbować kolejnej kradzieży mieszkaniowej, ale tym razem został ujęty na gorącym uczynku przez pokrzywdzonego. Na miejsce przyjechali policjanci.

Podczas dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany może odpowiadać również za wcześniejsze zdarzenia. Łącznie przedstawiono mu 12 zarzutów dotyczących czynów popełnionych między 28 lipca a 16 sierpnia.

Na tym jednak historia się nie kończy. Okazało się, że 15-latek był już poszukiwany przez sąd rodzinny w związku z wcześniejszymi przejawami demoralizacji.

Jeszcze tego samego dnia został przewieziony do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanicach-Zdroju.

Teraz jego sprawą ponownie zajmie się sąd rodzinny. Jak informuje policja, nastolatek musi liczyć się z możliwością zastosowania wobec niego środka poprawczego, w tym pobytu w zakładzie poprawczym.

Trzy tygodnie, kilka dzielnic Wałbrzycha, seria kradzieży i 12 zarzutów. Wszystko miało się skończyć dopiero wtedy, gdy podczas kolejnej próby 15-latek trafił na właściciela mieszkania.

Źródło: Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu

Zdjęcie: AI