
Zrobił to!
W minioną sobotę, 8 sierpnia, o godzinie 4:00 rano Paweł wyruszył na trasę, by stoczyć morderczą, samotną walkę z dystansem i własnymi słabościami. Dokładnie o 21:00 zameldował się na mecie w Szczawnie-Zdroju. 17 godzin na nogach w ekstremalnym, górskim terenie!
W tym czasie przebiegł pętlę o długości 80 kilometrów, pokonał aż 4000 metrów przewyższeń i zdobył ponad 30 sudeckich szczytów.
Tutaj nie chodziło o bicie rekordów. Cel był o wiele ważniejszy. ❤️
Paweł podjął to wyzwanie, aby przyciągnąć Waszą uwagę i nagłośnić wyjątkową akcję charytatywną. Każdy jego krok, każdy litr wylanego potu i każda minuta kryzysu na trasie miały pomóc w zebraniu środków na budowę nowego azylu dla skrzywdzonych i starszych psów – podopiecznych Fundacji Psierociniec. 🐶
Zapytany na mecie, czy przebiegłby jeszcze 10 kilometrów, z uśmiechem na twarzy i bez wahania odpowiedział: „Tak! Czuję zmęczenie, ale to normalne”.
Wielki wyczyn, ogromne serce i dowód na to, że dla chcącego nie ma granic. Paweł, ogromne brawa! Jesteś wielki! 👏👏
Zobacz materiał
Zdjęcia: Paweł Żarkowski ( z trasy )




