Miał mieć opiekę, zdechł w męczarniach

O skowyczącym psie zawiadomili straż miejską mieszkaniec posesji sąsiadującej z tą, z której dochodziły niepokojące odgłosy.
Rzecz miała miejsce na jednej ze spokojnych uliczek na tzw. górnym Sobięcinie.
Przybyli na miejsce strażnicy znaleźli w ogrodzie konającego owczarka niemieckiego, leżącego w błocie i odchodach. Obok stała miska z zepsutym jedzeniem i wiadro z brudną wodą. Pracownicy schroniska dla zwierząt zabrali psa do weterynarza, jednak nie udało się go uratować. Właściciel, który był na urlopie twierdzi, że zwierzęciem ktoś miał się opiekować.
Kwalifikacją prawną tej sytuacji zajmują się już organy ścigania. Jak nazwać to co się stało w kategoriach zachowań ludzkich? Na to pytanie trudno znaleźć jakąkolwiek odpowiedź.

micha 222woda 222
opr. red.
fot. Straż miejska w Wałbrzychu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *