Świński remis MKS-u

Nie było niespodzianki w 8. kolejce rozgrywek klasy A, przynajmniej jeśli chodzi o MKS Szczawno-Zdrój. W niedzielne południe rozgromili Jokera Jaczków 11:1. Kiedyś w grach podwórkowych taki wynik nazywało się „świńskim remisem”.
Festiwal strzelecki rozpoczął w 21. minucie Mariusz Kula, w 27. wynik poprawił Tomasz Lewandowski, a na 3:0 podniósł w 33. minucie Błażej Gromniak. W 40. goście zmienili wynik na 3:1 za sprawą Kamila Pielecha. Po przerwie strzelali jedynie podopieczni Wiesława Walczaka. W 49. i 60. minucie na 4:1 i 5:1 podwyższył Mariusz Kula. W 63. i 74. na listę strzelców wpisał się Tomasz Szyszka.
– Gramy dalej! – krzyczał z ławki rezerwowych Wiesław Walczak. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Kolejne 4 gole padły w 9 minut. Najpierw po raz drugi, w 77. minucie, golem na 8:1 zapisał się Błażej Gromniak. W 80. – Patryk Szkudlarek podwyższył na 9:1. Zawodnicy gości stracili rachubę strat. Pytali między sobą: ile jest, 9 czy 10:1? Ich wątpliwości rozwiał w końcówce meczu Bartłomiej Borkowski, ustalając wynik na 10: 1 w 84. i 11:1 w 86. minucie.
Za tydzień MKS jedzie do Walimia.

red.
fot. red.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *