Zadanie pod nazwą budowa stacjonarnego hospicjum przy ul. Leśnej było jednym z wygranych zadań w pierwszej edycji budżetu obywatelskiego. Zajęło drugą lokatę. – Wyprzedziło nas hospicjum Caritasu. Oni dostali na budowę 2 mln, my 900 tysięcy, podczas gdy budowa naszego obiektu to koszt około 4 mln – mówi Grażyna Kobiałka.
Koszty są duże, bo Towarzystwo Przyjaciół Chorych zdecydowało się budować hospicjum od podstaw (hospicjum Caritasu powstało w zaadoptowanych pomieszczeniach przy ul. Przyjaźni). Póki co, prace zostały wstrzymane. – Udało nam się postawić budynek do wysokości piętra. Bardzo zależy nam na dokończeniu budowy ścian i zadaszeniu obiektu. Do tego, co otrzymaliśmy z budżetu obywatelskiego dołożyliśmy ponad 100 tysięcy własnych oszczędności. Dużo otrzymaliśmy też od naszych wspaniałych sponsorów. Jedną z tych osób, które naszemu hospicjum pomogły najbardziej jest Pan Jerzy Franckiewicz. To człowiek na którego możemy liczyć w każdej sytuacji. Jesteśmy mu ogromnie wdzięczni – dodaje Grażyna Kobiałka. Gdyby takich darczyńców było więcej budowa być może mogłaby ponownie ruszyć. Póki co, władze Hospicjum liczą na środki zewnętrzne. – Będziemy starali się pozyskać środki unijne. Pozostaje też kwestia spadku jaki naszemu Hospicjum pozostawił jeden z pacjentów. Niestety obecnie w tej sprawie toczy się postępowanie sądowe. Póki nie znamy jego rozstrzygnięcia mamy związane ręce – mówi Grażyna Kobiałka.
