Nintendo wkracza na rynek gier mobilnych

Już niedługo rynek gier zbudowany wokół urządzeń przenośnych może zadrżeć w posadach. Otóż wkracza na niego gigant gier konsolowych, Nintendo. Firma, która do niedawna nie wyrażała zainteresowania budowaniem swojej pozycji w oparciu o mini-gry dedykowane smartfonom w marcu ogłosiła, że zmienia strategię. Dyrektor generalny przedsiębiorstwa, Satoru Iwata podzielił się z zainteresowanymi takimi słowami:

Nintendo zdecydowało się wdrożyć w swoją działalność gry tworzone na usługi smartfonów, ale nie dlatego, że straciliśmy swoją pasję lub wizję biznesu gier wideo, wręcz przeciwnie. Teraz nasza pasja jest jeszcze większa podobnie jak wizja rozwoju, ponieważ postanowiliśmy w jaki sposób możemy wykorzystać smartfony„.

Kooperacja

 

Nintendo w ciągu najbliższych lat będzie współpracowało z firmą DeNA, która przede wszystkim jest właścicielem Mobage, najpopularniejszej platformy gier funkcjonującej na telefonach komórkowych w Japonii. DeNA operuje także produktami z zakresu mediów społecznościowych i gier online.

Oczywiście Nintendo, które stworzyło siedem konsoli gier wideo, silnie kojarzone jest z takimi tytułami gier jak Mario Bros, czy The Legend of Zelda, które wiele osób na świecie uważa za kultowe i ponadczasowe. Umowa między tymi dwoma potentatami opiewa na kwotę 22 miliardów jenów, które firmy przekazały sobie nawzajem. Tym samym 1,2% udziałów w Nintendo przypadło firmie DeNA, a 10% udziałów w firmie DeNA przypadło Nintendo.

nintendo2

 

Rozwój

 

Obie firmy pracują obecnie nad stworzeniem członkowskiej usługi online, która zastąpi „Club Nintendo”. Pozwoli to na zbudowanie swoistego połączenia między inteligentnymi urządzeniami i konsolami. Mimo rosnącej popularności smartfonów i wykorzystywania ich w celach rozrywki, Nintendo zaprzecza jakoby miały one odesłać w zapomnienie tradycyjne konsole, na przykład takie jak przenośna konsola Nintendo 3DS.

Gry tworzone przez Nintendo i DeNa będą zupełnie nowymi produkcjami, przeznaczonymi tylko i wyłącznie na użytek smartfonów, tabletów. Przykładem jest Miitomo – pierwsza gra smartphone, która ukaże się w 2016 roku. Nintendo do marca 2017 roku planuje opublikować jeszcze cztery inne tytuły. Oznacza to, że fani takich gier jak Pokemon czy Mario, nie będą mieli możliwości zagrać w swoje ulubione gry na ekranie smartfona. Przynajmniej nie w najbliższej przyszłości.

Miitomo

 

Jeśli czekasz na pierwszą grę na urządzenia przenośne spod szyldu Nintendo, będziesz musiał poczekać nieco dłużej. Prezes Nintendo Tatsumi Kimishima zapowiedział, że Miitomo będzie pierwszym tytułem spółki o charakterze free-to-play. Firma zmuszona jest niestety opóźnić jej premierę, aż do następnej wiosny, celem poprawy aplikacji i optymalizacji jej do środowiska urządzeń mobilnych.

Wiemy natomiast tyle, że nie będzie to gra, biorąc pod uwagę tradycyjne jej definiowanie. Miitomo ma pełnić rolę aplikacji społecznościowej, która zaprojektowana zostanie w celu nawiązywania więzi z innymi użytkownikami poprzez granie w różne gry razem. Nintendo wraz z partnerem DeNA zdecydował się uczynić grę bardziej spersonalizowaną, pozwalając graczom używać awatary, takie, jak tworzą na konsolach Wii i Wii U. Miitomo będzie wykorzystywało postać zwaną „Mii”, umożliwiając znajomym bezpieczną i wygodną wymianę informacji. Po utworzeniu własnego Mii w aplikacji, gracze będą odpowiadali na różnorodne pytania, a odpowiedzi będą dyskutowane w kręgu przyjaciół w aplikacji.

Nintendo ma nadzieję, że będzie to prowadziło do większej interakcji społecznej między ludźmi. Możesz być w stanie dowiedzieć się nieznanych aspektów dotyczących znajomych lub poznać nieoczekiwane podobieństwa między Tobą, a Twoim towarzyszem, ponieważ Miitomo może wybierać tematy, których zwykle nie wykorzystujesz w dyskusji z drugą osobą na co dzień w realnym życiu.

nintendo3

Konkurencja

 

Biznes związany z grami na smartfony czy tablety jest w zdecydowanym rozkwicie. Jak wynika z badań firm IDC i App Annie, gry dla urządzeń z systemem iOS Apple i Google Android generują czterokrotnie wyższe przychody niż gry dla urządzeń przenośnych Nintendo i Sony razem wziętych. Firma badawcza comScore szacuje, że w samej Wielkiej Brytanii, aż 20 milionów osób korzysta z gier mobilnych co miesiąc, a Brytyjczycy w 2013 roku wydali na nie prawie 300 milinów funtów.

Obecna siła gier na urządzenia mobilne nie leży jedynie w rękach wielkich firm takich jak chociażby Electronic Arts. Rynek jest napędzany także przez niezależnych programistów, którzy jeśli szczęśliwie uderzą na platformy iOS i Google App Store, mogą wyprzedzić największych rywali. Wszystko zależy od kreatywności i dobrego pomysłu. Graczy przyciąga przede wszystkim rywalizacja, a czasem możliwość osiągnięcia realnego przychodu, na bazie czego swoją pozycję zbudował internetowy serwis PokerStars, największe kasyno online na rynku, który w 2012 roku wprowadził klienta dla iOS i Google Android, przyciągając średnio 15 tysięcy graczy dziennie i praktycznie opanowując niszę gier karcianych w urządzeniach mobilnych. Przykład PokerStars powinien stanowić dla Nintendo dobry wzór do naśladowania, ponieważ tak naprawdę obie firmy nie dysponowały wcześniej właściwie żadnym doświadczeniem w dziedzinie internetowych aplikacji mobilnych. Skoro więc PokerStars udanie wkroczyło w świat kasyn online oraz gier mobilnych, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby Nintendo oparło się na doświadczeniach tej firmy i podążyło podobną ścieżką. Ale naturalnie o tym zadecydują szefowie i specjaliści z dziedziny marketingu firmy Nintendo.

Nintendo zapowiedziało, że planowane gry muszą podnieść poprzeczkę, aby włamać się i utrzymać przyczółek na rynku, który jest szalenie niekonsekwentny i ruchomy. Wczorajsze przeboje takie jak Angry Birds czy Jungle Run, zastępują nowe obsesje jak Candy Crush Saga. Wydaje się, że Nintendo ma wiele atutów po swojej stronie. Przede wszystkim wie jak zrobić dobry projekt gry i posiada wiele znaczących tytułów, które w przyszłości wręcz idealnie nadają się do wpasowania w rozgrywkę na urządzeniach mobilnych. DeNA natomiast posiada ogromne doświadczenie w tworzeniu skutecznych produktów na telefony i wie, jak stworzyć dobre gry F2P, dysponując danymi analitycznymi i solidnym zespołem.

nintendo4

Partnerstwo Nintendo i DeNA pozwoli tej pierwszej marce nadrobić kilka straconych lat, w których z jej strony panowało zupełne niezaangażowanie w gry przeznaczone na urządzenia mobilne.

Szansa czy zagrożenie?

 

Pozostaje zadać sobie jedno pytanie: Gdzie za kilka lat znajdzie się Nintendo? Wielu fanów marki z nadzieją spogląda w przyszłość, mając w pamięci reputację firmy Nintendo i jej wielokrotnie udane posunięcia rynkowe. Obecnie firma musi przede wszystkim skupić się na swojej nowej konsoli o nazwie NX, aby nie powtórzyła ona mimo wszystko słabego wyniku konsoli Wii U. Jeśli chodzi o gry przeznaczone na urządzenia mobilne, czas pokaże, która metoda będzie skuteczniejsza, pay-to-play, czy free-to-play.

Pamiętajmy, że telefon jest platformą, na której użytkownicy są przyzwyczajeni do płacenia najwyżej kilku dolarów za grę. Nintendo zapowiada jednak, że będzie stawiało na wyraźne rozgraniczenie pomiędzy grami na urządzenia mobilne, a chociażby konsolę przenośną, jaką jest 3DS. Ostatecznie sukces będzie zależał od tego, czy Nintendo jest w stanie dostosować swoją niezrównaną zdolność rozwoju do platform mobilnych ze wsparciem technicznym DeNA. Jeśli tak, wtedy możemy dostać coś o wiele lepszego, niż Mario Bros na smartfonie.

Nintendo swoją pierwszą grą Miitomo stawia rozsądny krok. Będzie mogła w ten sposób uzyskać dane dotyczące tego, w jaki sposób ludzie grają w gry na urządzeniach mobilnych. Właśnie dlatego na pierwszy ogień nie wypuszcza swoich flagowych produkcji, by uniknąć ryzyka w razie niepowodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *