Straż wezwana została na parking przy ul. Wróblewskiego. – O godz. 17:15 strażnicy zostali zaalarmowani telefonicznie o pozostawionym na długi czas króliku, który przebywał w samochodzie. Uzyskali informacje, że został on pozostawiony w tym pojeździe w godzinach popołudniowych dnia poprzedniego. Funkcjonariusze stwierdzili, że królik już nie żyje oraz to, że prawdopodobną przyczyną śmierci zwierzęcia była temperatura panująca w pojeździe – mówi Jacek Budziszewski ze Straży Miejskiej. Na miejsce został wezwany patrol Komendy Powiatowej Policji, który przejął dalsze już postępowanie w tej sprawie.
