9 listopada podczas konferencji prasowej zwołanej przez wspomniany zespół przekazano kilka informacji związanych z pracami przy wyjaśnieniu katastrofy Tu-154M w Smoleńsku. Udział w niej wzięli: prokurator Marek Kuczyński – Naczelnik Zespołu Śledczego Nr I oraz prokurator Krzysztof Schwartz – Zastępca Naczelnika Zespołu Śledczego Nr I.
W trakcie konferencji prokurator Marek Pasionek zwrócił uwagę na badania sekcyjne, które będą miały istotne znaczenie dla określenia obrażeń ofiar i przyczyny ich śmierci, a także dla zrekonstruowania przebiegu katastrofy i jej przyczyn. Badania te są niezbędne także dla ostatecznej identyfikacji ofiar, których ciała zostały przywiezione do Polski w zaplombowanych trumnach i ustalenia, czy rodziny rzeczywiście pochowały swoich bliskich. W przypadku sześciu z dziewięciu osób, których ekshumacji dokonano, doszło do zamiany ciał.
Zastępca Prokuratora Generalnego podkreślił, że prokuratura nie zaskakuje nikogo decyzją o konieczności zbadania przez najlepszych biegłych, także z zagranicy, wszystkich ciał ofiar katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku. – Z należytym szacunkiem dla zmarłych i ich bliskich prowadzący śledztwo prokuratorzy jeszcze w czerwcu tego roku poinformowali o swoich planach rodziny ofiar, a także dziennikarzy. Ta decyzja – rzeczowo uargumentowana na spotkaniu z rodzinami – nie wywołała wówczas większych kontrowersji – podkreślił prokurator Marek Pasionek.
Prokurator Krzysztof Schwartz zwracał natomiast uwagę na niezadowalający stan realizacji polskich wniosków o pomoc prawną, które do tej pory zostały skierowane do strony rosyjskiej.
– Dotyczy to również wniosków, w których polska prokuratura zwraca się z prośbą o przekazanie istotnych dla wyjaśnienia sprawy dowodów rzeczowych, jak choćby wraku samolotu i rejestratorów – mówił prokurator Krzysztof Schwartz.
Krzysztof Schwartz pochodzi ze Świdnicy. Za jego sukces uważa się postawienie przed sądem gang bokserów, jedną z największych grup przestępczych ostatnich lat, która wywodziła się z naszego miasta.
