Po przedstawieniu przez policję statystyk dotyczących bezpieczeństwa na Osiedlu Zawiszów głos zabrała prezydent miasta, która pokrótce przedstawiła planowane inwestycje. Wśród tych najważniejszych wymieniono przede wszystkim przebudowy chodników na ciągi pieszo-rowerowe, na które magistrat wyda blisko 4 miliony złotych.
Wśród problemów jakie wymieniali mieszkańcy znalazły się te związane z hałasem na ulicy Kazimierza Wielkiego i Stęczyńskiego.
– Mam dla Państwa dobrą i złą informację. Wystąpiliśmy do zarządcy drogi, czyli GDDKiA o wyłączenie ulicy Stęczyńskiego z ruchu samochodów ciężkich. Niestety, otrzymaliśmy decyzję negatywną umotywowaną tym, że w tej chwili nie ma jak przenieść transportu w inny sposób na krajową 35. Dobra wiadomość jest taka, że właśnie tworzony jest plan zagospodarowania przestrzennego dla Osiedla Zawiszów i na pewno ujęte w nim zostanie wytyczenie nowej drogi, która przeniesie ruch bezpośrednio na łącznik. Otwiera to nam nowe możliwości – wyjaśniała prezydent Beata Moskal-Słaniewska.
To jednak nie jedyny problem z jakim borykają się mieszkańcy osiedla.
– Wzdłuż ulicy Długosza, po jednej stronie jest chodnik, po drugiej niestety go brak. Zbierałam podpisy, zanosiłam je do urzędu, aby dla bezpieczeństwa dzieci wybudować w tym miejscu, właśnie chodnik. Wielokrotnie widziałam, prowadząc swoje dzieci, jak kierowcy dosłownie w ostatniej chwili zatrzymywali się tuż przed przechodzącym tamtędy dzieckiem. Od tragedii było o włos – mówili z sali zaniepokojeni rodzice.
– Niestety nie znałem problemu, ale na pewno się nad nim pochylimy – zaproponował Maciej Gleba, dyrektor Wydziału Dróg i Infrastruktury Miejskiej.
Już wkrótce rozwiązany zostanie problem, który szerzej opisywaliśmy tutaj: Mieszkańcy mają dosyć śmiecących kierowców!. Wiadomo już, że Urząd Miasta podpisał porozumienie z firmą Colgate, która na tyłach fabryki wybudować ma parking oraz zaplecze sanitarne dla kierowców.
Oczywiście nie zabrakło także tematów związanych ze zmianą w oświacie.
– Mamy piękną szkołę, w której już wkrótce będzie system 8-klasowy. Dlaczego zatem nasze dzieci, z terenu osiedla będą zmuszone do pobierania nauki w innych szkołach? – pytali rozgoryczeni rodzice.
Przeciwko pomysłowi przeniesienia dzieci klas starszych do Gimnazjum nr 2 jest 500 osób, które solidarnie podpisało petycję.
– Proszę państwa szkoła nie jest gumowa. Zwiększony nabór w latach ubiegłych, podobnie zresztą jak w Szkole Podstawowej nr 8 zaowocował tym, że nie ma w nich miejsca dla tzw. dzieci z rejonu. Nikt nie mógł przewidzieć te dwa lata temu, że wprowadzone zostaną takie rewolucyjne zmiany. W tej chwili zmuszeni jesteśmy, choć nie planowaliśmy tego, rozbudować szkołę jak najszybciej. Planujemy zrobić to już w 2018 roku – odpierała zarzuty prezydent miasta.
Kolejne spotkania mieszkańców innych dzielnic z władzami miasta już wkrótce.
