19-letnia Walentyna nie żyje. W tle zarzut gwałtu, pozbawienia wolności i ataku na ratownika

Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej prowadzi śledztwo przeciwko 38-letniemu Norbertowi C., który usłyszał szereg poważnych zarzutów. Mężczyzna jest podejrzany o zgwałcenie i spowodowanie obrażeń u jednej z pokrzywdzonych kobiet w nocy z 22 na 23 lipca. Odpowie również za pozbawienie wolności innej kobiety oraz naruszenie nietykalności cielesnej ratownika medycznego podczas prowadzonej akcji reanimacyjnej. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Sprawa nabiera jednak jeszcze bardziej tragicznego wymiaru. W nocy z 24 na 25 lipca na wrocławskich Kuźnikach z czwartego piętra budynku przy ul. Majakowskiego spadła 19-letnia Walentyna. Mimo natychmiastowej pomocy medycznej młodej kobiety nie udało się uratować.
Policja potwierdziła, że zatrzymany 38-latek usłyszał zarzut pozbawienia wolności właśnie 19-letniej Walentyny oraz zarzut naruszenia nietykalności cielesnej ratownika medycznego. Jednocześnie funkcjonariusze podkreślają, że na obecnym etapie śledztwa nie informują, czy mężczyzna miał bezpośredni związek z upadkiem kobiety.
Bliscy zmarłej twierdzą, że przed tragedią Walentyna przebywała w mieszkaniu z 38-latkiem. Według ich relacji z lokalu miały dochodzić krzyki i odgłosy awantury, a mężczyzna miał nie pozwalać jej opuścić mieszkania. Okoliczności te są obecnie szczegółowo sprawdzane przez śledczych.
Policja zaznacza również, że zarzut zgwałcenia dotyczy innej pokrzywdzonej kobiety i stanowi odrębne postępowanie. Nie jest on związany z 19-letnią Walentyną.
Śledczy wyjaśniają wszystkie okoliczności śmierci młodej kobiety. Rodzina apeluje do osób, które w nocy z 24 na 25 lipca przebywały w rejonie ul. Majakowskiego i mogły słyszeć krzyki lub awanturę, a także posiadają nagrania z monitoringu, wideodomofonów lub kamer samochodowych, o kontakt z policją. Każda informacja może okazać się kluczowa dla wyjaśnienia tej tragedii.
Zdjęcie: ilustr. AI



