
To naprawdę wstrząsająca i tragiczna wiadomość
Nie żyje Łukasz Litewka — miał zaledwie 36 lat. Zginął w dramatycznych okolicznościach, kiedy jechał na rowerze ulicą Kazimierską między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Według ustaleń, kierowca samochodu zasłabł, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas, uderzając w posła. Siła zderzenia była tak duża, że Litewka zginął na miejscu.
Droga została całkowicie zablokowana, a na miejscu pracowały służby pod nadzorem prokuratora. Ogłoszono czarny alert drogowy.
Jego śmierć poruszyła świat polityki i ludzi, którym pomagał. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty pożegnał go słowami pełnymi bólu, nazywając go nie tylko posłem, ale też przyjacielem.
Litewka był posłem pierwszej kadencji, wybranym w 2023 roku z bardzo dobrym wynikiem. Wyróżniał się nie tylko politycznie, ale przede wszystkim jako człowiek — prowadził nietypową kampanię, pokazując na banerach psy ze schronisk zamiast siebie. Angażował się w pomoc zwierzętom, osobom chorym, starszym i potrzebującym.
Jeszcze niedawno działał jako radny Sosnowca, budując swoją drogę polityczną na wrażliwości i realnej pomocy innym.
Ta nagła śmierć to ogromna strata — nie tylko dla jego bliskich, ale też dla wielu ludzi, którym zdążył pomóc.
Zdjęcie: TVN 24
