Kto powinien był zweryfikować zdjęcie pumy, zanim ostrzeżono mieszkańców?
Dziś Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego w Świdnicy informuje, że po dokładnej weryfikacji materiału zdjęciowego przez policję nie ma podstaw do utrzymywania ostrzeżenia dotyczącego obecności pumy.

Tyle że pojawia się bardzo ważne pytanie:
Dlaczego materiał opublikowany przez Nadleśnictwo Świdnica nie został wcześniej odpowiednio zweryfikowany?
To właśnie Nadleśnictwo 18 sierpnia opublikowało zdjęcie z fotopułapki, przedstawiając je jako dowód potwierdzający obecność pumy w rejonie Leśnictwa Lutomia. Informacja szybko poszła dalej – mieszkańcy zostali wezwani do zachowania szczególnej ostrożności, a sprawą zajęły się służby. (Świdniczka.com)
Dziś okazuje się, że zdjęcie było fałszywe, a jego autentyczność zakwestionowała policja. (tvp.info)
Oczywiście ostrzeżenie prewencyjne, jeśli istnieje choćby potencjalne zagrożenie dla ludzi, jest zrozumiałe. Bezpieczeństwo mieszkańców powinno być najważniejsze.
Ale skoro to Nadleśnictwo rozpowszechniło informację i materiał przedstawiany jako dowód, to zasadne jest pytanie:
Kto i na jakim etapie powinien był sprawdzić, czy zdjęcie rzeczywiście pochodzi z fotopułapki i czy przedstawia prawdziwe zwierzę?
I jeszcze jedno: czy po całej sytuacji Lasy Państwowe wyciągną konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za publikację niezweryfikowanego materiału?
Mieszkańcy mają prawo oczekiwać od instytucji publicznych nie tylko szybkich komunikatów, ale przede wszystkim rzetelnie zweryfikowanych informacji.



