PODEJRZANY UCIEKŁ Z POLSKI. WYTROPILI GO W BELGII

Miał uciec z miejsca zbrodni i ukrywać się przed wymiarem sprawiedliwości. Nie pomogła jednak ani zmiana kraju, ani upływ czasu. 27-letni obywatel Holandii Wesley S. został zatrzymany w Belgii i sprowadzony do Polski. Jest podejrzany o zabójstwo 25-letniego mężczyzny we Wrocławiu.

Sprawa zaczęła się 24 kwietnia. W jednym z mieszkań wynajmowanych krótkoterminowo przy ul. Jaworskiej na wrocławskich Popowicach znaleziono zwłoki 25-latka.

Ustalenia śledczych są wstrząsające. Mężczyzna miał zginąć dwa dni wcześniej – 22 kwietnia – po otrzymaniu trzech ciosów nożem w okolice klatki piersiowej.

Jeszcze w dniu odnalezienia ciała policja zatrzymała 43-letnią Annę T. Kobieta została tymczasowo aresztowana.

Śledczy ustalili jednak, że nie miała działać sama. Według prokuratury wspólnie i w porozumieniu z nią miał działać 27-letni Wesley S., obywatel Holandii. Mężczyzna po zdarzeniu uciekł i zaczął się ukrywać.

RUSZYŁY MIĘDZYNARODOWE POSZUKIWANIA

Na wniosek wrocławskiej prokuratury uruchomiono procedurę Europejskiego Nakazu Aresztowania. Poszukiwania zakończyły się w Belgii, gdzie Wesley S. został zatrzymany.

7 sierpnia podejrzany został sprowadzony do Polski.

Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej zapowiedziała ogłoszenie mu zarzutu zabójstwa i przesłuchanie.

Za zabójstwo z art. 148 § 1 Kodeksu karnego grozi co najmniej 10 lat więzienia albo dożywotnie pozbawienie wolności.

Jedno mieszkanie na Popowicach. 25-letnia ofiara. Trzy ciosy nożem. Dwoje podejrzanych. Ucieczka za granicę i finał poszukiwań w Belgii.

Przed europejskim nakazem aresztowania granica nie okazała się skuteczną kryjówką.