Kuriozalna sytuacja w Świdnicy. Mieszkańcom próbowano wmówić, że podczas posiedzeń komisji Rady Miejskiej nie wolno im nagrywać obrazu ani dźwięku. Dopiero gdy zażądano wskazania konkretnej podstawy prawnej, prawnicy obsługujący magistrat skorygowali swoje stanowisko. W mieście zarządzanym przez prezydent Beatę Moskal-Słaniewską trzeba było więc upominać się o prawo, które mieszkańcom gwarantuje Konstytucja RP. Zamiast pilnować jawności władzy, magistrat najpierw postawił obywatelom bezpodstawny zakaz, a później musiał się z niego wycofać.

Mieszkańcom nie wolno nagrywać komisji? Prawnik magistratu musiał wycofać się ze swojego stanowiska. Sprawę opisała Świdnica24.pl
Najpierw mieszkańcy Świdnicy usłyszeli, że mogą przyjść na posiedzenie komisji Rady Miejskiej, ale nie wolno im nagrywać ani obrazu, ani dźwięku. Takie stanowisko przedstawiła radca prawny obsługująca Urząd Miejski.
Po zażądaniu wskazania konkretnej podstawy prawnej tego zakazu okazało się, że takiej podstawy nie ma.
W oficjalnej opinii prawnej wcześniejsze stanowisko zostało skorygowane. Prawnicy przyznali, że konstytucyjna zasada jawności pozwala na samodzielne rejestrowanie posiedzeń komisji, o ile nagrywanie nie zakłóca obrad.
I właśnie tutaj pojawia się bardzo poważny problem dla władz Świdnicy.
Bo mieszkańcy mają prawo oczekiwać od prezydent miasta i jej urzędu rzetelnej informacji o swoich prawach, a nie komunikatów, które później trzeba odwoływać po konfrontacji z Konstytucją RP.
Jeżeli przedstawiciel obsługi prawnej magistratu mówi mieszkańcom, że czegoś im „nie wolno”, a następnie po wezwaniu do przedstawienia przepisów urząd wycofuje się z tego stanowiska, to trudno potraktować sprawę jako drobną pomyłkę.
Mieszkańcy zostali wprowadzeni w błąd w kwestii jednego z podstawowych praw obywatelskich – prawa do kontroli działania lokalnej władzy.
Prezydent Beata Moskal-Słaniewska powinna więc odpowiedzieć publicznie:
Kto odpowiada za przekazanie mieszkańcom nieprawdziwej informacji o zakazie nagrywania? Dlaczego nikt wcześniej nie zweryfikował tego stanowiska? I czy władze miasta zamierzają przeprosić mieszkańców za wprowadzenie ich w błąd?
Jawność nie jest prezentem od prezydenta, radnego czy miejskiego prawnika. To prawo mieszkańców.
A urząd powinien tego prawa pilnować, a nie tworzyć zakazy, z których później musi się wycofywać.
Link do artykułu: https://swidnica24.pl/…/mieszkaniec-nie-moze-nagrywac…/
Źródło Świdnica24.pl



