Ile szkolnych sklepików przetrwa?

Od września w szkołach w całej Polsce sporo się zmieni. Najmłodsi ani trochę starsi nie kupią już w sklepikach szkolnych batonów, chipsów ani żelek. Będzie można sprzedawać też tylko wodę mineralną, żadnych słodzonych i niezdrowych napojów.
Będzie można sprzedawać kanapki ale wyłącznie z chleba pełnoziarnistego lub razowego. Są też wyraźne zapisy co do tego ile gram tłuszczu ma mieć znajdujące się w nich mięsa. Całość nie będzie już okraszona ani keczupem ani tym bardziej majonezem. Również jogurty nie mogą być słodzone. Zakazane są też słodkie soki. Będzie można natomiast kupić, wodę, herbatę lub kawę zbożową. Każdy, kto przepisów nie będzie przestrzegał, zapłaci grzywnę. Pytanie tylko komu rozporządzenie wyjdzie na zdrowie? Dzieciom? Nie bardzo. – Prawie obok każdej szkoły jest sklep. Jaki to problem na dużej przerwie iść i kupić sobie coś słodkiego? – pyta Pani Krystyna. A może to właśnie sklepikarze ucierpią najbardziej? – Nie mam co do tego wątpliwości. Wiele sklepików zniknie ze szkół. Nie będzie nam się już zwyczajnie opłacało ich prowadzić – mówi załamana świdniczanka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *