17-latek rozgrzanym widelcem przypalał swojego kolegę. Na tym jednak nie poprzestał i kilka dni później, 22 października, włożył innemu chłopcu papier między palce u stóp i podpalił. 14-latek natychmiast trafił do szpitala.
– Postawiliśmy Kacprowi M. zarzut próby spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – mówi Marek Rusin, szef świdnickiej prokuratury. – Co prawda nie udało mu się osiągnąć zamierzonego celu, ale poszkodowany chłopiec ma popatrzenia I i II stopnia na ciele.
Prokuratura zawnioskowała także o areszt tymczasowy na dwa miesiące. Sąd wydał decyzję pozytywną.
– Nie było możliwości odizolować go w ośrodku – mówi Marek Rusin. – Dlatego trzeba było podjąć tak drastyczny krok.
– Takie sytuacje, że osoba nieletnia trafia do więzienia, są bardzo nieliczne – mówi Elżbieta Krakowska, rzecznik Dyrektora Generalnego Służby Więziennej. – Musi być już popełniona zbrodnia, by tak się stało.
