Przedstawiciele Banku Światowego przyjeżdżają na ziemię kłodzką rozmawiać o bezpieczeństwie przeciwpowodziowym, milionach i zbiornikach – i spotykają się z nielicznymi. 🌍💧

Nie dlatego, że temat jest mało ważny, tylko dlatego, że przy tym stole najwyraźniej ktoś uznał, że wystarczy wąskie grono „wtajemniczonych”. Reszta – burmistrzów, radnych, mieszkańców – ma się dowiedzieć z drugiej ręki, po czasie.

📍Bank Światowy, mało świadków 🏦

To jest idealny obraz tego, jak Kłodzko funkcjonuje po powodzi: gdy przyjeżdża wielka instytucja, która może mieć realny wpływ na przyszłe inwestycje, rozmowa toczy się w półcieniu. Nieliczni siedzą przy stole, większość ma obserwować z boku. A przecież mówimy o regionie, który przy żywiole zapłacił ogromną cenę – finansową, społeczną i bardzo osobistą. 😶‍🌫️

Lista nieobecnych rośnie 📉

Na tym tle coraz mocniej wybrzmiewa lokalna „lista nieobecnych”: wojewoda lub jej przedstawiciel, człowiek od odbudowy, polityczni patroni, którzy kiedyś chętnie stawali przy Kłodzku do zdjęcia.

Do tego dochodzi nieobecność wiceminister ds. odbudowy po powodzi (Magdaleny Roguskiej) lub jej przedstawiciela – osoby, która w rządowym przekazie jest twarzą pomocy po powodzi, a przy kluczowej rozmowie o przyszłości regionu po prostu nie ma jej w kadrze. 🕳️

W praktyce – dwóch gospodarzy, burmistrz i starosta, oboje obciążeni własnymi sprawami, raportami, śledztwami. I miasto, które zaczęło wszystkim uwierać bardziej niż kiedyś. 🧍‍♂️🧍‍♀️

Referendum wisi w powietrzu 🗳️

I to właśnie w takim momencie nad Kłodzkiem wisi temat referendum. Komitet zbiera podpisy, czas leci, emocje rosną.

Wszyscy czekają na prosty fakt: czy tych podpisów wystarczy, by formalnie uruchomić głosowanie, czy zostaniemy w stanie zawieszenia, gdzie gramy tylko na narracje i zmęczenie ludzi. ⏳

Bo jeśli Bank Światowy spotyka się z nielicznymi, wiceminister ds. odbudowy po powodzi (lub jej ludzie) pozostaje nieobecna, a decyzje o przyszłości miasta podejmuje coraz węższe grono, to referendum – jakkolwiek na nie patrzeć – jest jedyną sytuacją, w której Kłodzko naprawdę może przemówić większością.

Zdjęcia: Starostwo Powiatowe w Kłodzku