CENTRALNY REJESTR SZCZEPIEŃ I DANE O OSOBACH, KTÓRE NIE WYKONAŁY OBOWIĄZKU.

DOKUMENTACJA MOŻE SŁUŻYĆ W EGZEKUCJI.

To nie jest internetowa plotka. Zespół powołany przez ministra zdrowia przygotował rozwiązania dotyczące dalszej elektronizacji systemu szczepień i gromadzenia danych w centralnym rejestrze. Sprawa wywołała ostrą reakcję posła Grzegorza Płaczka.

Według przedstawionych rekomendacji system miałby obejmować dane dotyczące szczepień i umożliwiać sprawniejsze ustalanie, czy wykonano szczepienia obowiązkowe. Elektroniczna dokumentacja ma też mieć znaczenie dla organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Największe emocje budzi jednak coś innego: dane o realizacji obowiązku szczepień mogą być wykorzystywane w postępowaniach związanych z egzekwowaniem tego obowiązku.

Nie jest to zresztą zupełnie nowy mechanizm. Już obecnie sanepid prowadzi postępowania wobec osób uchylających się od obowiązkowych szczepień. Oficjalne sprawozdania inspekcji sanitarnej za 2025 rok potwierdzają przypadki wszczynania postępowań egzekucyjnych wobec rodziców niemwykonujących obowiązku szczepienia dzieci. (Gov.pl⁠)

Poseł Grzegorz Płaczek nie przebiera w słowach. Nazywa proponowane rozwiązania „zamordyzmem” i domaga się informacji, kto uczestniczył w ich przygotowaniu oraz czy ujawniono ewentualne konflikty interesów.

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć: nie oznacza to, że udowodniono jakikolwiek lobbing firm farmaceutycznych. To zarzut i polityczna ocena posła, a nie ustalony fakt.

Podobnie nie należy przedstawiać rekomendacji zespołu jako już obowiązującej nowej ustawy. To istotna różnica.

Jedno jest pewne – kierunek zmian może wywołać ogromną dyskusję. Czy centralizacja danych o szczepieniach usprawni ochronę zdrowia publicznego, czy państwo otrzyma zbyt daleko idące narzędzie kontroli obywateli?

Źródło: dokumenty i materiały administracji rządowej oraz Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Zdjęcie: SI