To był historyczny dzień dla Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Trzy samoloty, trzy zespoły medyczne i jedna najważniejsza misja – bezpiecznie sprowadzić do Polski rannych w tragicznym wypadku autokaru na Węgrzech.









Po raz pierwszy w historii LPR jednocześnie dyżurowały trzy załogi Samolotowego Zespołu Transportowego. Do standardowego zespołu wykorzystującego Piaggio P.180 dołączyły dwa zespoły na samolotach Learjet 75.
Pierwszy Learjet, SP-MXS, wylądował w Debreczynie po godz. 9. Na jego pokład trafiło trzech rannych, których przewieziono do Rzeszowa. Następnie maszyna ponownie poleciała na Węgry po kolejnych trzech pacjentów. Dwie godziny później podobną operację rozpoczęła załoga drugiego Learjeta – SP-MXR.
Całość musiała zostać perfekcyjnie skoordynowana. Samoloty wykonywały loty „na zakładkę”, a każdy z transportowanych pacjentów, ze względu na odniesione obrażenia i przebyte operacje, musiał podróżować w pozycji leżącej i pod stałą opieką personelu medycznego.
W ciągu jednego dnia z Węgier do Polski przetransportowano w ten sposób 12 rannych osób. Po lądowaniu w Rzeszowie pacjentów przejmowały zespoły ratownictwa medycznego, które przewoziły ich do szpitali.
Wielka operacja rozpoczęła się o godz. 7 i trwała niemal 11 godzin. Zakończyła się przed godz. 18, gdy SP-MXR wylądował w Warszawie.
Za tymi kilkunastoma godzinami kryją się ogromna odpowiedzialność, precyzyjna logistyka i praca ludzi, dla których ratowanie życia nie kończy się na granicy państwa.
12 pacjentów bezpiecznie wróciło do Polski. Brawo dla wszystkich załóg i osób zaangażowanych w tę niezwykłą operację.
Źródło: Lotnicze Pogotowie Ratunkowe



