To ona odniosła najcięższe obrażenia w nocnym wypadku Audi w Siechnicach. Samochodem podróżowało aż siedem osób, choć pojazd nie był przystosowany do przewozu takiej liczby pasażerów. Za kierownicą siedział mężczyzna, który mimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów zdecydował się wsiąść za kierownicę. Dodatkowo był po użyciu alkoholu.

Na ul. Kolejowej kierowca stracił panowanie nad Audi A4. Samochód zjechał z drogi, uderzył w znak drogowy, a następnie z ogromną siłą w drzewo. W wyniku wypadku do szpitali trafiły cztery pasażerki. Najciężej ranna została kobieta przewożona w przestrzeni bagażowej.


Policjanci ustalili, że wszyscy uczestnicy zdarzenia byli pod wpływem alkoholu. Kierowca został zatrzymany i odpowie za spowodowanie wypadku, złamanie sądowego zakazu oraz kierowanie pojazdem po użyciu alkoholu. Grozi mu nawet 12 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a jako cudzoziemiec może zostać również deportowany.
To jednak nie był koniec interwencji. Na miejsce wypadku przyjechał brat kierowcy, który – jak się okazało – również prowadził samochód pod wpływem alkoholu. On także został zatrzymany.


Policja podkreśla, że połączenie alkoholu, lekceważenia przepisów i skrajnie nieodpowiedzialnych decyzji mogło zakończyć się śmiercią kilku osób. Tym razem skończyło się ciężkimi obrażeniami, ale konsekwencje prawne dla sprawców będą bardzo poważne.
Źródło: Policja Wrocław



