Kłodzko: SZLAM był tam długo przed powodzią?

TOWARZYSKO-FUNKCYJNA MACHINA TERRORU    

Zdjęcie wykonane w domu komendanta Straży Miejskiej Michała Tułacza, na którym widać burmistrza Kłodzka Michała Piszkę i anonimowego funkcjonariusza Policji, stało się punktem wyjścia do dyskusji o granicach relacji służbowych i prywatnych lokalnych decydentów. Owo zdjęcie dokumentuje prywatną okoliczności i najprawdopodobniej wykonał je gospodarz,  komendant kłodzkiej Straży Miejskiej Michał Tułacz. Biesiadny charakter fotografii nie jest tu żadną kontrowersją, ale utrwalona scena nabiera niebywale mrocznego znaczenia gdy spojrzymy na nie z perspektywy ostatnio ujawnianych, skandalicznych rozmów między trzema Panami, pochodzących z komunikatora Whatsup komendanta Michała Tułacza.  

Dlaczego?

Widoczna na fotografii zażyłość trzech wysokich funkcjonariuszy publicznych potwierdza wyjątkową bliskość ich relacji, zaufanie względem siebie, które pozwala im przekraczać granice prawa i nadużywać posiadanych uprawnień wynikających z piastowanych stanowisk.

W ostatnich dniach Redakcja TV DAMI Region i inne media publikują zrzuty ekranu z komunikatora WhatsApp przypisywane komendantowi Tułaczowi. Publikacje te wskazują na niezgodną z prawem wymianę informacji pomiędzy trzema zainteresowanymi Burmistrzem, Komendantem Straży Miejskiej i anonimowym policjantem.

Prowadzone między nimi rozmowy sugerują wpływanie na sprawy mandatowe poprzez odstąpienie od wręczania mandatów osobom wskazanym to przez burmistrza Michała Piszkę to przez anonimowego Policjanta. Anulowaniem mandatów, wręczanych kierowcom przez strażników miejskich, zajmuje się sam komendant Michał Tułacz, który następnie „melduje wykonanie zadania”. Zrzuty ekranów prezentowane poniżej dokumentują prośby o takie działania oraz potwierdzenie ich wykonania.

Podkreślamy, że redakcja TV DAMI Region potwierdziła autentyczność posiadanych i publikowanych screenów, a i eksperci od tworzenia treści AI, wypowiadając się w innych mediach twierdzą, że publikowane nagrania rozmów burmistrza Piszki i komendanta Tułacza nie są wytworem Sztucznej Inteligencji!

Rodzi to bardzo poważne pytania o standardy bezstronności i legalności działań funkcjonariuszy publicznych. Zasada równości wobec prawa nie przewiduje uprzywilejowania wybranych osób w zakresie nakładania czy uchylania mandatów; wszelkie „interwencje” poza proceduralne naruszają zasadę równego traktowania obywateli i są karalne. Uchylenie przyjętego mandatu możliwe jest wyjątkowo przez sąd rejonowy (na wniosek ukaranego, co do zasady w terminie 7 dni) gdy mandat nałożono za czyn niebędący wykroczeniem lub gdy zachodzi oczywista wadliwość postępowania. Funkcjonariusze nie mają „uznaniowej” kompetencji do anulowania prawomocnie przyjętych mandatów. Czy prawo nie powinno być równe dla wszystkich?

W Kłodzku widocznie jest inaczej.

Czy na takie traktowanie mogą liczyć turyści czy choćby sami mieszkańcy Kłodzka? Raczej nie co potwierdza słynny już film burmistrza Kłodzka Michała Piszki, który jeżdżąc swoim samochodem po ulicach miasta, odnosi się do kierowców w sposób wulgarny mówiąc CYTAT:” ….że jak kurwa nie mają bata SKURWIELE nad sobą to po prostu kurwa nie ma miłości!  Trzeba ich lać batem…”

„JEST ZŁA WIADOMOŚĆ…..SPRZEDAŁA NAS…”

Niestety sprawa z bezprawnym anulowaniem mandatów „VIP-om” wskazanym przez Burmistrza czy anonimowego kłodzkiego policjanta, nie jest najbardziej bulwersująca. Z posiadanych przez Redakcję materiałów wynika, że wspomniany policjant miał świadczyć przysługi komendantowi, m.in. poprzez udostępnianie billingów osób trzecich oraz ustalanie adresów i numerów telefonów.

Dostęp do billingów, lokalizacji czy danych abonenckich podlega ścisłym przepisom (m.in. Kodeks postępowania karnego, Prawo telekomunikacyjne). Co do zasady wymagany jest tryb procesowy i kontrola sądowa lub prokuratorska, a wykorzystanie danych musi mieć związek z prowadzonym postępowaniem. Sposób pozyskiwania tak wrażliwych danych przez komendanta kłodzkiej Straży Miejskiej i burmistrza Michała Piszki ma znamiona praktyki kryminalnej. 

„ZNISZCZYMY ŚMIECIA”

Czy mieszkańcy Kłodzka maja prawo czuć się bezpiecznie w mieście rządzonym przez takie „TRIO”? Kolejne screeny dowodzą, że NIE.

Prezentowane poniżej materiały są tak szokujące, że trudno nam je skomentować. Właściwie to BOIMY się publicznie komentować, bo jak widać poniżej spotyka się to z SUROWYMI KONSEKWENCJAMI!

Burmistrz Michał Piszko zaprzecza autentyczności publikowanych przez nas informacji twierdząc, że są to wytwory Sztucznej Inteligencji! Jak na razie opinie ekspertów nie potwierdzają linii obrony burmistrza Kłodzka.

    Sprawa ta dotyka niezwykle ważnego interesu publicznego. Podważa zaufanie do instytucji lokalnych, równości wobec prawa i ochrony prywatności. Transparentne wyjaśnienie, leży w interesie mieszkańców Kłodzka. Jak na razie żadne instytucje lokalne ani wojewódzkie o ten interes nie walczą. Dlaczego?

Pokażemy  Wam już niebawem!

AUTOR:SZ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *