Dramatyczne sceny o świcie na Moście Sikorskiego we Wrocławiu. Kierowca taksówki stracił panowanie nad samochodem, który zatrzymał się na krawędzi mostu i zawisł kilka metrów nad Odrą. W pojeździe znajdowali się kierowca i pasażerowie. W każdej chwili auto mogło runąć do rzeki.

Do zdarzenia doszło w niedzielę nad ranem. O godz. 5:06 dyspozytor WOPR otrzymał zgłoszenie ze Stanowiska Kierowania Komendy Miejskiej PSP we Wrocławiu.

Sytuacja wyglądała bardzo niebezpiecznie. Samochód znajdował się nad krawędzią mostu, a służby musiały działać tak, aby nie dopuścić do jego dalszego przemieszczenia.

Na miejscu pojawili się ratownicy WOPR, strażacy, policjanci oraz zespół ratownictwa medycznego. Kierowca taksówki został zabezpieczony przez ratowników i strażaków, którzy zapewnili mu również komfort termiczny i wsparcie do czasu przyjazdu medyków.

Po przybyciu ZRM poszkodowany został przetransportowany do karetki. Pasażerowie taksówki nie wymagali pomocy medycznej.

Akcja służb zakończyła się o godz. 5:48.

W działaniach uczestniczyli ratownicy WOPR, zastępy JRG-8 i JRG-5 PSP, policja oraz zespół ratownictwa medycznego.

Tym razem skończyło się bez tragedii. Patrząc jednak na położenie samochodu, niewiele brakowało, aby niedzielny poranek nad Odrą miał dramatyczny finał.

Zobacz zdjęcia

Źródło: Dolnośląskie WOPR