SZEŚĆ OSÓB Z ZARZUTAMI, 4,5 MLN ZŁ POD LUPĄ ŚLEDCZYCH
Miały być miliony dla firm poszkodowanych przez wielką wodę. Tymczasem – jak wynika z informacji Prokuratury Europejskiej przekazanych Wirtualnej Polsce – powódź nigdy nie dotarła do siedzib tych przedsiębiorstw.
CBA zatrzymało sześć osób. Wszystkie usłyszały zarzuty, a wobec trzech podejrzanych śledczy wystąpili o tymczasowy areszt. Wśród zatrzymanych jest były wysoki rangą przedstawiciel Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego – instytucji, która wypłacała pieniądze.

To już nie są tylko pytania o pomoc powodziową. Są zatrzymania, zarzuty i walka o odzyskanie prawdy o milionach przeznaczonych dla rzeczywistych ofiar żywiołu.
Potężne uderzenie CBA w śledztwie dotyczącym pieniędzy wypłacanych przedsiębiorcom po powodzi z września 2024 roku. Sześć osób zostało zatrzymanych i usłyszało zarzuty w sprawie dotyczącej 4,5 mln zł pomocy dla firm, które miały zostać poszkodowane przez żywioł.
Problem w tym, że – jak wynika z informacji przekazanych Wirtualnej Polsce przez Prokuraturę Europejską – powódź nigdy nie dotarła do siedzib tych firm.
Wśród podejrzanych znajduje się były wysoki rangą przedstawiciel Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, czyli instytucji, która wypłacała pieniądze.
- SZEŚĆ OSÓB Z ZARZUTAMI
- 4,5 MLN ZŁ POMOCY POD LUPĄ ŚLEDCZYCH
- WNIOSEK O ARESZT DLA TRZECH PODEJRZANYCH
- PRZESZUKANIE U BIEGŁEGO WYCENIAJĄCEGO SZKODY
- WŚRÓD PODEJRZANYCH BYŁY WYSOKI RANGĄ PRZEDSTAWICIEL KARR
Do zatrzymań doszło w środę na wniosek Prokuratury Europejskiej (EPPO) w Katowicach. Akcję przeprowadzili funkcjonariusze wrocławskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Podejrzanym przedstawiono zarzuty dotyczące oszustw związanych z ubieganiem się o środki pomocowe oraz posługiwania się nieprawdziwymi oświadczeniami w celu uzyskania pożyczek.
To właśnie wrocławskie CBA od 29 kwietnia prowadziło kontrolę w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. W sierpniu, po publikacjach Wirtualnej Polski, Biuro złożyło zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Na jego podstawie Prokuratura Europejska wszczęła śledztwo.
EPPO na tym etapie nie ujawnia nazwisk zatrzymanych. Nie wiadomo również, czy wśród podejrzanych znajdują się osoby z odwołanego kierownictwa KARR.
Sprawa pomocy powodziowej na Dolnym Śląsku wchodzi więc w zupełnie nową fazę. Są już nie tylko kontrole i śledztwo, ale zatrzymania, konkretne zarzuty oraz wnioski o tymczasowe aresztowanie.



