
Sceny rodem z sensacyjnego kina rozegrały się podczas wyścigu „Ślężański Mnich 2026”. Policjanci z Sobótki ruszyli w pościg za 20-latkiem podejrzanym o kradzież roweru i nawigacji wartej ponad 28 tysięcy złotych.
Mężczyzna, chcąc uniknąć zatrzymania, wjechał… na trasę wyścigu i zaczął uciekać wśród zawodników. W pewnym momencie wyprzedził peleton i znalazł się w ścisłej czołówce, stwarzając ogromne zagrożenie dla kolarzy i służb zabezpieczających imprezę.
Pościg nie trwał długo. Policjanci szybko zatrzymali uciekiniera, który wcześniej próbował pozbyć się dowodów, wyrzucając nawigację na pobocze. Skradzione mienie wróciło do właściciela.
20-latek usłyszał zarzuty i przyznał się do winy. Teraz grozi mu nawet 5 lat więzienia.
Jedna decyzja, kilka minut szaleńczej ucieczki i finał w rękach policji.
Zdjęcie: Policja Wrocławska
