
Miasto zrywa umowę z wykonawcą.
Wałbrzych oficjalnie odstąpił od umowy z wykonawcą przebudowy stadionu na Nowym Mieście. To jedna z największych i najdroższych inwestycji miejskich ostatnich lat, wielokrotnie przedstawiana przez prezydenta Romana Szełemeja jako symbol rozwoju miasta i odbudowy legendarnego obiektu Górnika Wałbrzych.
Na inwestycję przeznaczono dziesiątki milionów złotych publicznych pieniędzy, w tym blisko 40 mln zł dofinansowania z programu Polski Ład oraz środki z miejskiego budżetu i funduszy rządowych. Tymczasem dziś miasto przyznaje, że wykonawca utracił zdolność do realizacji kontraktu.
Od miesięcy mieszkańcy zwracali uwagę, że na placu budowy dzieje się niewiele. Problemy mieli również podwykonawcy, którzy – jak ujawnili miejscy urzędnicy – zgłaszali brak współpracy ze strony generalnego wykonawcy i schodzili z budowy. Gmina musiała bezpośrednio regulować część należności, aby utrzymać prace.
Według magistratu wykonano około 65–70 proc. inwestycji. Teraz miasto chce kontynuować zadanie wspólnie z podwykonawcami po zakończeniu procedur formalnych. Realny termin zakończenia prac i odbiorów przez PZPN oraz PZLA ma przypadać dopiero na lipiec lub sierpień 2027 roku.
Wielu mieszkańców zwróciło uwagę również na nieobecność prezydenta Romana Szełemeja podczas konferencji dotyczącej zerwania umowy i problemów inwestycji.
Pojawiają się pytania o odpowiedzialność za wybór wykonawcy, nadzór nad realizacją jednej z najważniejszych inwestycji sportowych w Wałbrzychu oraz ostateczne koszty przedsięwzięcia, które miało być wizytówką miasta.
ZDJĘCIE: Wałbrzych nasze miasto
